Mija rok od śmierci znanej artystki kabaretowej Joanny Kołaczkowskiej, która zmarła w nocy z 16 na 17 lipca 2025 roku. Jednak pamięć o niej pozostaje żywa, zwłaszcza w sercach przyjaciół i bliskich. W mediach społecznościowych pojawiły się wzruszające wpisy upamiętniające artystkę, w tym poruszający post dziennikarza Szymona Majewskiego.
Koledzy z kabaretu Hrabi także postanowili oddać hołd swojej nieodżałowanej przyjaciółce. „Rok. 17 lipca 2025 roku, o godzinie 0:18, Aśko wyszłaś z tego świata i przeszłaś tam, gdzie dla nas wszystko pozostaje jeszcze tajemnicą” – brzmi fragment wpisu. Satyrycy wyznali, że mimo wiary w ponowne spotkanie, tęsknota bywa trudna do zniesienia. Kabaret Hrabi kontynuuje swoją działalność, jednak artyści przyznają, że na scenie pozostało miejsce, którego nikt nigdy nie zdoła wypełnić.
Jeden z członków grupy podzielił się osobistą refleksją: „Przez ostatnie pół roku próbowałem namalować Twój portret. Stawałem przed płótnem i odchodziłem. Było za ciemno. Dopiero teraz zrobiło się jaśniej. I mogłem Cię namalować. Taką, jaką znaliśmy Cię my – hrAbi. Z tą charakterystyczną miną, która prawie zawsze poprzedzała jakiś żart. Dlatego ten obraz nie jest dla mnie tylko portretem. Jest chwilą zatrzymaną tuż przed puentą.”
Koledzy z kabaretu również podziękowali fanom Joanny za wsparcie i pamięć, które pomogły im przetrwać ten trudny rok. „Dziękujemy Wam hrAbiolubni za ten rok. Za obecność. Za pamięć. Za wszystkie wiadomości, uściski, kwiaty i dobre słowa.”
Rocznica śmierci Joanny Kołaczkowskiej stała się okazją do wspomnienia jej niepowtarzalnej osobowości i talentu, które pozostają żywe w pamięci tych, którzy mieli szczęście ją poznać.








Dodaj komentarz