Polska stoi przed niezwykle gorącym okresem, w którym prognozowane są rekordowe temperatury. Synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzegają, że w niedzielę 28 czerwca, termometry mogą wskazać aż 40 st. C na zachodzie kraju, szczególnie w okolicach Zgorzelca i Jeleniej Góry. Podobnie ekstremalne temperatury utrzymają się w poniedziałek 29 czerwca.
Dla mieszkańców centralnej Polski oraz wybrzeża również przewidziano bardzo ciepłą aurę, z temperaturami sięgającymi 36 st. C. Tymczasem południowa Polska już teraz boryka się z kapryśną pogodą – dziś w Białym Dunajcu na Podhalu miała miejsce powódź błyskawiczna, a burze z gradem sparaliżowały Kraków oraz Stalową Wolę.
Numeryczne prognozy pogody wskazują na intensyfikację fali upałów, która swój szczyt osiągnie w niedzielę i poniedziałek, kiedy to w wielu regionach kraju temperatury przekroczą 35 st. C. Dniami wytchnienia mają być wtorek i środa, 23 i 24 czerwca, kiedy pogodę prognozuje się przyjemnie letnią, z temperaturami od 18 st. C w górach do 29 st. C na zachodzie. Następnie, dzień po dniu, termometry będą pokazywać coraz wyższe wartości – 27 st. C nad morzem, 30 st. C w centrum i do 33 st. C na zachodzie w czwartek 25 czerwca.
Piątkowe prognozy zapowiadają nawet do 35 st. C na zachodzie, co jest zapowiedzią weekendu, który będzie czasem prawdziwej tropikalnej aury nad Bałtykiem. W sobotę 27 czerwca temperatury mają tam wynosić od 32 do 34 st. C, zaś w niedzielę 28 czerwca – nawet 36-38 st. C.
Tak wysokie temperatury stanowią zagrożenie dla zdrowia, szczególnie dla osób starszych, dzieci i cierpiących na choroby przewlekłe. Upalnym dniom mogą towarzyszyć gwałtowne burze, zwłaszcza popołudniami i wieczorami. Zaleca się ostrożność i odpowiednie przygotowanie na nadchodzące dni.
Meteorolodzy zapowiadają, że fala upałów utrzyma się jeszcze przez 3-4 dni, po czym można spodziewać się ochłodzenia. Warto zatem korzystać z tej wakacyjnej pogody, jednocześnie pamiętając o zagrożeniach, jakie niesie ze sobą ekstremalna aura.








Dodaj komentarz