Spor wokół Orderu Orła Białego: Kryzys w relacjach polsko-ukraińskich

Były szef ukraińskiego MSZ Dmytro Kułeba ostro skrytykował decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu, przyznaną przez Karola Nawrockiego. Według Kułeby, obecne działania polskiego prezydenta prowadzą do najpoważniejszego kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich od lat.

Kułeba w swoim wystąpieniu na YouTube oskarżył prezydenta Polski o działanie motywowane wyłącznie korzyściami wyborczymi, zarzucając mu niechęć wobec Ukraińców. Jego zdaniem, decyzja o odebraniu odznaczenia jest wynikiem wewnętrznej polityki i chęci zdobycia poparcia społecznego.

Były minister, kierujący ukraińską dyplomacją w latach 2020-2024, podkreślił, że działania Nawrockiego nie uwzględniają długofalowych interesów Polski ani relacji z Ukrainą. Kułeba poszedł w swoich ocenach dalej, twierdząc, że Nawrocki nienawidzi Ukraińców i jego postawa jest negatywna wobec ich obecności zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie.

Według ukraińskiego dyplomaty, tragiczna sytuacja w relacjach dwustronnych wynika również z reakcji polskich polityków na decyzję prezydenta Zełenskiego, który nadał jednostce wojskowej imię „Bohaterów UPA”, co w Polsce spotkało się z oburzeniem. Krytyczne głosy płynęły m.in. od premiera Donalda Tuska i wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Prezydent Nawrocki w oficjalnym komunikacie zapewnił, że decyzja nie jest wymierzona przeciwko narodowi ukraińskiemu i nie zmienia stanowiska Polski w kwestii wsparcia Ukrainy przeciwko Rosji. Po tej decyzji, były prezydent Leonid Kuczma oraz inni ukraińscy oficjele zrezygnowali z polskich odznaczeń w geście protestu.

Kułeba wskazał, iż na ukraińskiej scenie politycznej nie ma polityków, których postawa opiera się na antypolskich postulatach, a w Polsce przeciwnie – politycy często kontestują ukraińską obecność. Podkreślił, że mimo braku jawnych haseł antyukraińskich, działania prezydenta Nawrockiego sugerują negatywną postawę wobec Ukrainy.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*