Komisja Europejska ogłosiła ambitny plan przeznaczenia 5 miliardów euro z funduszy unijnych na rozwój odnawialnych źródeł energii w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. Inwestycja ta ma na celu przesyłanie wyprodukowanej energii do europejskich sieci energetycznych za pomocą podmorskich kabli ułożonych po dnie Morza Śródziemnego. Kluczowym elementem projektu są panele słoneczne na Saharze i turbiny wiatrowe rozmieszczone wzdłuż wybrzeży Afryki Północnej oraz Bliskiego Wschodu.
Realizacja takiego przedsięwzięcia, choć nowatorska, napotyka na liczne wyzwania. Przykładem podobnego projektu jest budowa kabla Xlinks, który ma transportować energię z Maroka do Wielkiej Brytanii. Planowane inwestycje Komisji Europejskiej w regionie mają szansę przyciągnąć wsparcie inwestorów prywatnych, co miałoby skutkować zwiększeniem całkowitej kwoty inwestycji do 25 miliardów euro do 2035 roku.
Dan Joergensen, unijny komisarz ds. energii, podkreślił znaczenie przejścia na odnawialne źródła energii w kontekście zmieniającej się sytuacji geopolitycznej oraz rosnących kosztów importu paliw kopalnych. Zdaniem Joergensena, ostatnie wydarzenia związane z niestabilnością na rynkach energii, w tym inwazją USA i Izraela na Iran, uwypukliły zagrożenia związane z poleganiem na tradycyjnych źródłach energii.
Realizacja projektu ma stworzyć ponad 100 tysięcy miejsc pracy i wzmocnić infrastrukturę energetyczną w regionie Morza Śródziemnego. Według Brukseli, potencjał tych regionów pod względem odnawialnej energii wynosi około 2300 GW, co przekracza dwukrotnie obecną moc zainstalowaną na terenie UE. Energia produkowana w Afryce może być nawet o 30-40% tańsza niż w Europie.
Jednak, aby w pełni wykorzystać ten potencjał, region potrzebuje inwestycji szacowanych na ponad 100 miliardów euro do końca dekady. Urzędnicy unijni mają nadzieję, że platforma inwestycyjna T-MED, inicjatywa mająca zostać uruchomiona we wrześniu, odegra kluczową rolę w zbliżaniu rządów, banków rozwoju i inwestorów prywatnych.
Historia pokazuje jednak, że takie przedsięwzięcia nie zawsze odnoszą sukces. Przykładem jest projekt Desertec, który mimo początkowego entuzjazmu, nie zdołał zrealizować stawianych przed sobą celów z powodu niepewności politycznej i finansowych trudności. Podobne problemy napotkał projekt Sun Cable, próbujący zasilać Singapur energią z Australii.
Jakkolwiek wizja pozyskiwania energii słonecznej z pustyni nie jest nowa, a jej korzenie sięgają początków XX wieku, to najnowsza inicjatywa Unii Europejskiej ma szansę tchnąć nowego ducha w marzenia o zielonej energii płynącej z Afryki do Europy. Komisarz Joergensen podkreślił, że przyszłość energetyczna kontynentu musi opierać się na technologiach zelektryfikowanych, które będą bazować na czystych i odnawialnych źródłach energii, zwiększającą się łącznością i nowoczesnych sieciach elektroenergetycznych.








Dodaj komentarz