Podczas dorocznego spotkania Międzynarodowego Związku Właścicieli Wagonów (UIP) w Krakowie oceniono kondycję unijnego rynku kolejowego. Peter Reinshagen, prezydent UIP, przypomniał o oczekiwaniach z lat 2019-2024, kiedy to zakładano wzrost znaczenia kolei na europejskim rynku przewozów towarowych. Ambicje polityczne mówiły nawet o 30-procentowym udziale kolei w ogólnej puli transportowej, co pociągnęło za sobą miliardowe inwestycje.
Obecnie jednak branża zmaga się z trudnościami, a realny udział kolei w przewozach towarowych utrzymuje się na poziomie średnio 18 proc., w Polsce zaś to jedynie 11-12 proc. Główne bariery to słabsza koniunktura gospodarcza, problemy infrastrukturalne oraz zbyt wolna cyfryzacja. Transport drogowy, szybko nadrabiający zaległości w dekarbonizacji, dodatkowo odbiera konkurencyjność kolei.
UIP podkreśla konieczność ochrony jednolitego rynku i sprzeciwia się krajowym regulacjom, które ograniczają swobodny przepływ towarów. Przykładem są szwajcarskie kontrole wagonów, komplikujące transport między Niemcami a Włochami.
Reinshagen zaznaczył, że przyszłość kolei towarowej zależy od współpracy oraz poniesienia efektywności i konkurencyjności sektora. Kluczowa jest lepsza koordynacja i integracja działań z myślą o klientach, nadawcach i spedytorach. Istotna jest też redukcja kosztów oraz przyspieszenie cyfryzacji.
Założona w 1950 r., UIP zrzesza organizacje z 14 krajów Europy, reprezentując ponad 250 właścicieli wagonów dysponujących 255 tys. jednostkami, odpowiadającymi za 50 proc. przewozów towarowych w Europie. Pomimo trudności, kolej towarowa ma przed sobą perspektywy, o ile branża zacznie działać wspólnie w obszarze innowacji i efektywności.








Dodaj komentarz