Zakopane pogrążone jest w żałobie po śmierci Barbary Miranowskiej-Kapłan, cenionej lekarki i zaangażowanej społecznie postaci, która przez lata z oddaniem służyła mieszkańcom Podhala. Wiadomość o jej odejściu przyniosła głęboki smutek lokalnej społeczności, której była bliska nie tylko jako lekarz, ale także jako osoba pełna życzliwości i ciepła.
Barbara Miranowska-Kapłan była znaną i szanowaną postacią w Zakopanem, gdzie przez wiele lat pracowała jako lekarz stomatolog, zdobywając uznanie i sympatię pacjentów. Jej życie było głęboko związane z regionem oraz lokalnym środowiskiem sportowym. Wielu mieszkańców pamięta ją jako zaangażowaną narciarkę alpejską, instruktorkę oraz mentorkę młodszych pokoleń sportowców.
Oprócz pracy zawodowej Miranowska-Kapłan aktywnie uczestniczyła w życiu społecznym Zakopanego. Była członkinią Związku Podhalan Oddział Zakopane oraz Towarzystwa Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza. Jej pasja do narciarstwa alpejskiego zaowocowała nie tylko licznymi osiągnięciami sportowymi, ale także pracami dokumentującymi historię tego sportu w regionie.
Bliskie jej osoby podkreślają, że potrafiła doskonale łączyć profesjonalizm z niezwykłą serdecznością. Zawsze znajdowała czas, aby wspierać lokalne inicjatywy i angażować się w projekty społeczne.
Informacja o śmierci Barbary Miranowskiej-Kapłan w wieku 70 lat poruszyła wielu mieszkańców Zakopanego, co znalazło odzwierciedlenie w licznych wpisach pożegnalnych na mediach społecznościowych. Lokalna społeczność zjednoczyła się w żalu, dzieląc się wspomnieniami i wyrazami wsparcia.
Ostatnie pożegnanie odbędzie się w poniedziałek, 1 czerwca, w Zakopanem. Ceremonia rozpocznie się modlitwą różańcową o godz. 12.30 w Sanktuarium Świętej Rodziny, a żałobna msza święta odprawiona zostanie o godz. 13. Po nabożeństwie zmarła spocznie na cmentarzu przy ul. Nowotarskiej.
Barbara Miranowska-Kapłan pozostawiła po sobie nie tylko wspomnienia wielu odwiedzających jej gabinet, ale także dziesiątki projektów, które dzięki jej zaangażowaniu wzbogaciły życie społeczności Podhala. Jej odejście to wielka strata, ale także okazja do refleksji nad dziedzictwem, które pozostawiła.








Dodaj komentarz