Konflikt wokół inicjatywy budowy pomnika upamiętniającego tragicznie zmarłego Łukasza Litewkę narasta. Fundacja #TeamLitewka oraz jego rodzina stoją po przeciwnych stronach sporu. Pomysłodawcy, wspierani przez Radę Fundacji, powołali społeczny komitet budowy pomnika, choć rodzina stanowczo sprzeciwia się temu projektowi.
Inicjatywę budowy pomnika zapoczątkował Maciej Adamiec, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Hutnik z Sosnowca, który oficjalnie ogłosił powstanie społecznego komitetu za pośrednictwem mediów społecznościowych. Według jego słów, uzyskano zgodę na jego budowę, jednak nie ujawniono, kto za nią stoi. Podejrzewa się, że to Rada Fundacji podjęła decyzję, której częścią są koledzy Adamca – Marcin Podsiadło oraz Oskar Rojek.
Łukasz Litewka, założyciel fundacji, zmarł 23 kwietnia w wypadku, co diametralnie zmieniło sytuację w organizacji. Jako jedyny członek zarządu miał pełną kontrolę nad jej działaniami. Po jego śmierci, według statutu, odpowiedzialność przeszła na Radę Fundacji, co stało się źródłem obecnych sporów.
Początek konfliktu sięga grudnia ubiegłego roku, kiedy Litewka wprowadził do Rady Marcina Podsiadło i Oskara Rojka. Po jego śmierci planowano, aby rodzina zmarłego posła miała decydujący głos w działaniach fundacji. Tymczasem Rada Fundacji postanowiła o powołaniu honorowej rady, oferując rodzinie jedynie symboliczne role, co doprowadziło do ich sprzeciwu i eskalacji konfliktu.
14 maja decyzjonalne posiedzenie Rady Fundacji zakończyło się zmianami w jej składzie i utratą zaufania rodziny Litewki. Rodzice i brat opuścili spotkanie, nie mogąc dojść do porozumienia w sprawie pomnika. Następne spotkanie 19 maja odbyło się bez ich udziału. Wtedy Mateusz Michel, przyjaciel zmarłego, zrezygnował z członkostwa w Radzie. Dodano natomiast dwóch nowych członków, co zwiększyło napięcia.
Rodzina Litewki, za pośrednictwem prawnika, zablokowała profil Łukasza Litewki, kluczowy dla prowadzenia akcji charytatywnych i stanowczo sprzeciwiła się budowie pomnika. Argumentowała, że taki projekt ingeruje w sferę kultu pamięci, którą powinni dysponować najbliżsi, a inicjatywa służyłaby jedynie celom komercyjnym.
Marcin Podsiadło podkreśla, że fundacja zamierza przeprowadzić audyt w celu zapewnienia przejrzystości działań. Maciej Adamiec deklaruje dbałość o pamięć Litewki, mimo że nie ujawnia, do kogo kierowane są jego uwagi dotyczące krytyki działań.
Sytuacja powoduje, że atmosfera w fundacji jest napięta, a pracownicy zmagają się z niepewnością odnośnie przyszłości organizacji. Choć projekt pomnika ma na celu upamiętnienie Łukasza Litewki, brak zgody między zaangażowanymi stronami komplikuje realizację tej inicjatywy.








Dodaj komentarz