W czeskiej Pradze odbyła się jedna z najbardziej emocjonujących rund Grand Prix żużla w historii. Leon Madsen, który kilka tygodni temu zamykał stawkę w Landshut, tym razem triumfował na stadionie Markéta. Madsen, mistrz Europy, rozpoczynał sezon pechowo, jednak jego zwycięstwo w Pradze było prawdziwym przełomem. Duńczyk w finale zmierzył się z Brady Kurtzem, który przez całe cztery okrążenia próbował pokonać Madsena, ostatecznie minimalnie przegrywając.
Madsen miał powody do radości, szczególnie po problematycznym początku sezonu w PGE Ekstralidze, gdzie jego pozycja w zespole Falubazu Zielona Góra była zagrożona. Z kolei Kurtz, wicemistrz świata z ubiegłego roku, także mógł być zadowolony z wyniku, poprawiając swoje osiągnięcia w stosunku do wcześniejszych występów.
Nie mniej emocji przyniosła walka o trzecie miejsce. Bartosz Zmarzlik, choć najlepiej radził sobie w fazie zasadniczej, słabo rozpoczął finał i musiał gonić Michaela Jepsena Jensena. Udało mu się to dosłownie w ostatniej chwili, co pozwoliło mu na objęcie prowadzenia w klasyfikacji generalnej.
W turnieju uczestniczyli również inni Polacy. Kacper Woryna, zwycięzca z Landshut, odpadł w półfinale. Dominik Kubera zajął kolejne miejsce za nim. Patryk Dudek mimo obiecującego początku, zakończył turniej na 12. pozycji.
Zawody w Pradze były okazją do rywalizacji bez udziału dwóch czołowych żużlowców: Dana Bewleya i Fredrika Lindgrena, którzy doznali poważnych kontuzji przed startem w Czechach.
W klasyfikacji generalnej prowadzi Bartosz Zmarzlik z 32 punktami, a za nim znajduje się Woryna z 31 punktami. Kolejna runda Grand Prix odbędzie się w Manchesterze 5 i 6 czerwca, gdzie zawodnicy będą mieli okazję do dalszej rywalizacji.








Dodaj komentarz