Decyzja Donalda Trumpa o skierowaniu do Polski dodatkowych 5000 żołnierzy USA wzbudziła różnorodne opinie wśród polskich polityków. W nocnych wpisach na mediach społecznościowych swoje stanowisko wyrazili m.in. prezydent Karol Nawrocki oraz wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Donald Trump ogłosił w czwartek, 22 maja, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski 5000 żołnierzy. Jak podkreślił, decyzja została podjęta „w związku z pomyślnym wynikiem wyborów”, które wygrał Karol Nawrocki, oraz „biorąc pod uwagę relacje z nim”.
Prezydent Karol Nawrocki wyraził wdzięczność za wsparcie i przyjazne stosunki z USA. „Dziękujemy za przyjaźń wobec Polski i za decyzje, których praktyczny wymiar widzimy dziś bardzo wyraźnie. Stoję i będę stać na straży sojuszu polsko-amerykańskiego — ważnego filaru bezpieczeństwa każdego polskiego domu i całej Europy” — stwierdził Nawrocki.
Reakcję wyraził także Władysław Kosiniak-Kamysz, który podkreślił siłę polsko-amerykańskich relacji. „Potwierdza, że Polska jest modelowym i żelaznym sojusznikiem. Dobrze, że o sprawy fundamentalne dla bezpieczeństwa naszej Ojczyzny walczymy wspólnie” — napisał minister obrony narodowej.
Wiceszef MON Cezary Tomczyk opublikował późnym wieczorem nagranie z Waszyngtonu, podkreślając znaczenie presji i wspólnych działań w trudnych sytuacjach.
Europoseł PiS Piotr Müller zaznaczył, że decyzja Trumpa jest efektem jego bliskich relacji z polskim prezydentem. W swoim wpisie krytycznie odniósł się do poprzednich władz, podkreślając potrzebę budowania trwałych sojuszy.
Z kolei rzecznik PiS, Rafał Bochenek, zwrócił uwagę na brak reakcji ze strony Donalda Tuska w związku z decyzją o wzmocnieniu bezpieczeństwa na flance wschodniej, pytając retorycznie, czy Tusk cieszy się z działań amerykańskich.
Decyzja o wysłaniu dodatkowych wojsk do Polski jest odbierana jako znaczący krok w umacnianiu współpracy wojskowej i bezpieczeństwa w Europie Środkowej. Ruch ten wywołał dyskusje o relacjach międzynarodowych oraz polityce bezpieczeństwa Polski.








Dodaj komentarz