Rozszerzona odpowiedzialność producenta (ROP) to koncepcja prawna mająca na celu przeniesienie kosztów związanych z zagospodarowaniem odpadów z konsumentów na producentów. Idea ta, rozwijana od lat 90. XX wieku w Europie Zachodniej i Skandynawii, integruje producentów w cały cykl życia produktu, od projektowania po recykling.
W Polsce koncept ten zyskał na znaczeniu po przystąpieniu do Unii Europejskiej w 2004 roku. Unijna dyrektywa 2018/851/UE zobowiązała państwa członkowskie do wprowadzenia systemu ROP do stycznia 2023 roku, jednak Polska wciąż opóźnia jego pełne wdrożenie. Z tego powodu Komisja Europejska wszczęła postępowanie naruszeniowe wobec Polski, której niedostosowanie się do wytycznych unijnych staje się coraz bardziej problematyczne.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska przedstawiło kolejne wersje projektu ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych, z których najnowsza ukazała się w marcu 2026 roku. Kluczowym założeniem jest przesunięcie kosztów z mieszkańców i samorządów na przedsiębiorstwa wprowadzające opakowania na rynek. Projekt ma na celu promowanie opakowań wielokrotnego użytku i zwiększenie poziomu recyklingu.
Projekt przewiduje wprowadzenie nowej opłaty opakowaniowej, która w 2026 roku miałaby wynosić 8% stawki opłaty produktowej, a w 2027 roku wzrosnąć do 20%. Nowe regulacje mają stanowić niewielkie obciążenie finansowe dla konsumentów, jednak przypuszcza się, że mogą wpłynąć na ceny produktów.
Krytycy, w tym eksperci z Warsaw Enterprise Institute, obawiają się, że centralizacja systemu może prowadzić do nadmiernego uzależnienia gmin od decyzji Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Samorządy mogą być zmuszone do finansowania systemu z własnych środków, zanim uzyskają zwrot z Funduszu. Problemem mogą być również przetargi, które wymagają szczegółowej dokumentacji kosztowej od firm odbierających odpady.
Dyskusję wzbudza także sama wysokość opłaty opakowaniowej, która według ekspertów może osiągnąć 4,50 zł za kilogram i być postrzegana jako nowa forma daniny publicznej. Krytycy obawiają się, że koszty te zostaną przerzucone na konsumentów, co może wpłynąć na wzrost cen.
Resort klimatu odpiera te zarzuty, podkreślając, że propozycje mają na celu wdrożenie zasady „zanieczyszczający płaci”, co ma zwiększyć odpowiedzialność producentów za gospodarkę odpadami i zminimalizować obciążenia dla mieszkańców.
Porównując z innymi krajami Europy, takie systemy funkcjonują sprawnie na Słowacji, w Czechach i Niemczech. Każdy z tych krajów posiada restrykcyjne przepisy, które wymagają od producentów rejestracji i wyrównania kosztów gospodarki odpadami poprzez specjalistyczne organizacje.
Polska nadal ma przed sobą wyzwanie pełnego wdrożenia ROP, które wymaga dalszych prac legislacyjnych i konstruktywnych dialogów z zainteresowanymi stronami.








Dodaj komentarz