Wes Streeting rzuca wyzwanie Keiru Starmerowi o przywództwo Partii Pracy

Były minister zdrowia Wielkiej Brytanii, Wes Streeting, oficjalnie ogłosił swój start w wyścigu o przywództwo Partii Pracy. Decyzja ta została ujawniona w sobotę podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez organizację Progress, związaną z Partią Pracy. Streeting wyraził brak zaufania wobec obecnego lidera ugrupowania i premiera, Keira Starmera, w związku z czym w czwartek ustąpił ze stanowiska ministra zdrowia.

Podczas swojego wystąpienia Streeting zaznaczył, że Partia Pracy potrzebuje otwartej rywalizacji z udziałem najlepszych kandydatów. Stwierdził również, że nie zamierza naciskać na natychmiastowe wybory, co – jak podkreślił – nie leży w interesie zarówno partii, jak i kraju.

Krytykując Keira Starmera, Streeting wskazał na brak przygotowania Partii Pracy w kluczowych obszarach oraz na brak jasnej wizji i kierunku działania. W swojej pierwszej publicznej wypowiedzi po rezygnacji z funkcji ministra zdrowia podkreślił również konieczność nawiązania nowych relacji z Unią Europejską, opisując Brexit jako katastrofalny błąd. Zacieśnienie relacji z Europą uważa za szansę na odbudowę brytyjskiej gospodarki, wzmocnienie handlu oraz ochronę przed zagrożeniami, które mogą wynikać z polityki „America First” Donalda Trumpa oraz działań ze strony Rosji.

Jednocześnie, o przywództwo Partii Pracy może ubiegać się również burmistrz Manchesteru Andy Burnham, który w piątek uzyskał zgodę ugrupowania na start w czerwcowych wyborach uzupełniających do Izby Gmin. Pomysł zdobycia przywództwa stał się dla Burnhama bardziej realny po uzyskaniu szansy na wejście do parlamentu brytyjskiego, co otwiera mu drogę do rywalizacji.

Keir Starmer znajduje się pod rosnącą presją po dotkliwych porażkach Partii Pracy w wyborach lokalnych w Anglii, oraz w parlamentach Szkocji i Walii. Dodatkowo jego pozycję osłabiają kontrowersje związane z nominacją Petera Mandelsona na ambasadora w USA oraz niskie notowania sondażowe ugrupowania. Mimo tego Starmer, w ostatnich dniach, zapewniał, że nie planuje rezygnacji z pełnionej funkcji, argumentując, że kolejna zmiana premiera mogłaby tylko pogłębić polityczny chaos.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*