Dramatyczne odkrycie nad Wisłą: poszukiwania profesora wciąż trwają

Siedem tygodni minęło od tajemniczego zaginięcia profesora Politechniki Warszawskiej, dra Sylwestra Gładysia. Córka naukowca, Beata, zaangażowała się w poszukiwania ojca, które nieoczekiwanie doprowadziły do odkrycia innego ciała nad Wisłą. Informacja ta stała się publiczna 13 kwietnia. Beata Gładyś podzieliła się swoimi odczuciami w mediach społecznościowych: „Dla jakiejś rodziny zakończy się dziś koszmar niepewności. Choć to zapewne nie On, wiem, że komuś pomogłam” — napisała.

Beata, razem z innymi wolontariuszami, tego feralnego dnia przemierzała teren nad Wisłą, gdy w okolicach przystani promu Dudek natrafiła na ciało. „To prawdopodobnie nie był mój Tata” — wspomniała, dodając, że ciało należy do osoby młodszej, o dłuższych ciemnych włosach. Policja i prokurator szybko pojawili się na miejscu odkrycia.

To wydarzenie wzmocniło determinację Beaty i jej bliskich do kontynuacji poszukiwań: „Obserwowanie brzegów ma sens. Jeśli możecie nam pomóc, dołączcie do spacerów nad Wisłą. Może dzięki temu znajdziemy też Tatę” — apelowała w mediach społecznościowych.

71-letni Sylwester Gładyś zaginął 24 lutego, opuszczając swoje mieszkanie w Warszawie. Ostatni raz widziano go, gdy wyrzucał śmieci, kierując się do pobliskiego Parku Młocińskiego. Podczas wyjścia nie zabrał ze sobą leków, które są mu niezbędne. Dzieci zaginionego profesora biorą pod uwagę hipotezę, że mógł wpaść do Wisły i utonąć. Mimo przeszukania parku i okolicznych terenów, nie udało się znaleźć żadnych śladów, które mogłyby naprowadzić na trop zaginionego.

Poszukiwania nad Wisłą trwają, a rodzina Gładysia wciąż liczy na zakończenie koszmaru niepewności i odnalezienie ukochanego ojca. W tej trudnej sytuacji Beata podkreśla, jak dużą rolę odgrywa zaangażowanie wolontariuszy i wsparcie społeczne.

Tragiczne odkrycia wzdłuż Wisły przypominają, że rzeka ta co jakiś czas wyjawia swoje tajemnice. Każde poruszenie wód przez przepływające obiekty może ujawnić więcej niż jedno poszukiwanie do tej pory przypuszczało. Rodzina Gładysia nie traci nadziei na odnalezienie odpowiedzi.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*