Po zakończonej kampanii wyborczej, która trwała niemal dwa lata, partia TISZA, pod wodzą Pétera Magyara, osiągnęła historyczne zwycięstwo. Węgierska opozycja zdołała nie tylko pokonać rządzącą od 16 lat koalicję Fidesz-KDNP, ale również zapewnić sobie większość konstytucyjną. TISZA zdobyła 138 mandatów w 199-osobowym parlamencie, co pozwala na znaczącą przebudowę systemu politycznego w kraju. Wybory, które odbyły się w warunkach wysokiej frekwencji wyborczej, okazały się dla Fideszu politycznym szokiem. Zepchnęło to partię Viktora Orbána do roli opozycji, na którą przypada jedynie 55 miejsc w parlamencie, co oznacza utratę aż 80 mandatów w porównaniu do 2022 roku. Decydującym momentem wyborczej niedzieli była wczesna kapitulacja Orbána, który szybko uznał porażkę, rozbrajając obawy przed manipulacjami wyborczymi. Péter Magyar, nowy premier elekt Węgier, ogłosił plan szerokich reform państwowych. Zapowiedział powołanie specjalnego urzędu do kontroli nadużyć poprzedniego rządu, wskazując na rosyjskie wpływy oraz wzywając urzędników mianowanych przez poprzednią władzę do dymisji. Premiera będzie wspierać większość konstytucyjna, co pozwala mu na znaczące zmiany, mimo że wymagają one naruszenia niektórych obecnych przepisów prawa. Magyar podkreślił, że Węgry mają stać się silnym partnerem w Unii Europejskiej oraz NATO. Zapowiedział także przystąpienie do Prokuratury Europejskiej i uregulowanie stosunków z Brukselą, z zamierzeniem odblokowania funduszy unijnych. Pierwsze zagraniczne wizyty premiera elekta zaplanowane są w Polsce, Wiedniu i Brukseli. Magyar podkreślił znaczenie współpracy z Polską, jednocześnie doceniając tysiącletnie więzi między krajami. Ustanowienie współpracy z Polską oraz poprawa wzajemnych relacji może okazać się kluczowe w kontekście odblokowania unijnych środków dla Węgier. Pomimo pejoratywnego wyniku wyborów dla Fideszu, Orbán obiecał, że jego partia będzie aktywnie działać z ław opozycyjnych, z nadzieją na powrót do władzy w przyszłości.








Dodaj komentarz