W ostatnim czasie agencja ratingowa S&P Global podjęła decyzję o obniżeniu perspektywy ratingów Polski z poziomu stabilnego do negatywnego, utrzymując jednak długoterminowy rating w walucie obcej na poziomie „A-”. Główny ekonomista ING Banku Śląskiego, Rafał Benecki, określił tę decyzję jako sygnał ostrzeżenia dla krajowych polityków, pojawiający się na początku kampanii wyborczej.
Decyzja agencji była spodziewana z powodu pogarszających się wskaźników finansowych polskiego sektora publicznego oraz nasilających się konfliktów politycznych. Jak wskazał Benecki, dalsze pogorszenie wskaźników deficytu na lata 2025-2027 odbiega od wcześniej ustalonych norm, co stanowi poważne zagrożenie dla utrzymania obecnego poziomu ratingu. Konflikty polityczne, takie jak weta dotyczące ustaw podatkowych, które mogłyby zwiększyć dochody budżetu, dodatkowo komplikują sytuację.
Już w 2016 roku S&P zareagowała na osłabienie instytucji państwa prawa, co spotkało się z krytyką. Jednak z czasem okazało się, że intuicja agencji była słuszna, co zmieniło kierunek oceny polskich ratingów z pozytywnej na bardziej umiarkowaną. Obecna sytuacja, zdaniem Beneckiego, jest jeszcze bardziej wymagająca niż te oceniane w maju tego roku. Choć gospodarka Polski była do niedawna stabilizatorem, obecną dynamikę wzrostu długu nie da się już dłużej ignorować.
Dodatkowo, decyzja S&P o zrównaniu oceny kredytowej długu w walucie krajowej z obcymi ma symboliczne znaczenie. Jak wyjaśnił Benecki, zazwyczaj ocena długu krajowego jest wyższa, co wynika z większej elastyczności i możliwości finansowania pożyczek w walucie własnej. Niestety z powodu negatywnych trendów ostatnich lat ta przewaga się zatarła.
Sygnał od S&P powinien stać się impulsem dla polityków do poważnego potraktowania konieczności fiskalnych dostosowań. Obecna kampania wyborcza powinna wprowadzić te kwestie do debaty publicznej w sposób wiarygodny, aby społeczeństwo miało pełną świadomość sytuacji. Mimo to Benecki uważa, że decyzja agencji nie wpłynie znacząco na ocenę polskich aktywów przez inwestorów, gdyż obecna wycena już uwzględniała możliwe obniżenie ratingu Polski.








Dodaj komentarz