Pensje nauczycieli nie zostaną powiązane ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce, co spowodowane jest zbyt dużymi kosztami dla budżetu państwa. Zgodnie z analizą Ministerstwa Finansów, wprowadzenie takich podwyżek mogłoby kosztować nawet 40 mld zł rocznie. Wzrost wydatków na nauczycieli mógłby stanowić nadmierne obciążenie dla państwa, szczególnie przy jednoczesnym zwiększeniu nakładów na obronność.
Obywatelski projekt Związku Nauczycielstwa Polskiego, postulujący powiązanie pensji nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem, to nie jedyna koncepcja zmian. Do Sejmu wpłynął również projekt nowelizacji Karty Nauczyciela, przewidujący podwyżki wynagrodzeń nauczycieli początkujących o 14% oraz mianowanych i dyplomowanych o 10%.
W ostatnich dniach odbyło się drugie czytanie projektu, podczas którego zgłoszono poprawki zakładające dodatkowe zwiększenie wskaźników używanych do obliczania średniego wynagrodzenia nauczycieli. Oba ugrupowania, PiS oraz Rozwój Plus, zaproponowały zmiany mające na celu poprawę sytuacji finansowej nauczycieli na różnych szczeblach awansu zawodowego.
Projekt został ponownie skierowany do Komisji Edukacji i Nauki, gdzie członkowie przeanalizują zgłoszone poprawki. Zaplanowane jest również głosowanie na sali plenarnej dotyczące proponowanych zmian.
Poprawki mogą przynieść nauczycielom wzrost wynagrodzeń o około 580 do 650 zł brutto miesięcznie. Choć nie oznacza to równej podwyżki dla każdego nauczyciela, stanowi znaczącą zmianę w ich wynagrodzeniu. Posłanka Rozwój Plus, Marzena Machałek, podkreśliła, że mimo podwyżek nauczyciele wciąż zarabiają zbyt mało w stosunku do odpowiedzialności i wymagań związanych z ich pracą.







Dodaj komentarz