Agnieszka i Daniel Dymińscy od niemal trzech i pół roku próbują odkryć, co stało się z ich synem Krzysztofem, który zaginął w wieku 16 lat. Chłopak zniknął w nocy z 26 na 27 maja 2023 roku, opuszczając rodzinny dom w Pogroszewie-Kolonii i udając się do Warszawy. Ostatni raz kamery monitoringu zarejestrowały go na Moście Gdańskim w stolicy, jednak do dziś nie wiadomo, czy z niego zszedł. Nagrania z tego miejsca są dla rodziców kluczowe w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie o los ich syna. Mimo wielu wniosków, jakie składali do policji, do tej pory nie otrzymali pełnego wglądu w zarejestrowany materiał. Otrzymywali jedynie pojedynczy kadr. Daniel Dymiński wyraża swoje wątpliwości, czy takie nagrania naprawdę istnieją, skoro nie zostały im jeszcze okazane. Sprawą zainteresował się także internet, gdzie powstała petycja „Pokażcie rodzicom Krzysztofa ostatnią drogę ich syna”. Inicjatywa spotkała się z dużym zainteresowaniem, zdobywając już ponad 5 tys. podpisów. Rodzice Krzysztofa podkreślają, że ich prośba ma nie tylko charakter emocjonalny, ale może także pomóc w wyjaśnieniu zaginięcia. Dzięki nagraniom, mogliby ocenić jego stan emocjonalny tamtej nocy, jego nastrój oraz zamiary. Proponują, by policja umożliwiła im obejrzenie nagrań w swojej siedzibie, jeśli udostępnienie ich jest niemożliwe. Mimo wielu kontaktów z Komendantem Głównym Policji, odpowiedzi zawsze były odmowne. Dymińscy nie kryją wdzięczności za okazane wsparcie i solidarność ludzi dobrej woli. Ich determinacja w połączeniu z reakcją internautów może w końcu doprowadzić do przełomu w tej bolesnej sprawie.








Dodaj komentarz