W niedzielnym referendum mieszkańcy Częstochowy postanowili odwołać prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka oraz lokalną radę miasta. Jak poinformowała Delegatura Krajowego Biura Wyborczego, w głosowaniu wzięło udział wystarczające minimum głosujących – frekwencja wyniosła ponad 97 procent za odwołaniem prezydenta oraz 96,2 procent za odwołaniem rady.
Od ośmiu miesięcy Krzysztof Matyjaszczyk nie mógł pełnić swoich obowiązków z powodu prokuratorskich zarzutów i toczącego się śledztwa dotyczącego przyjęcia łapówek. Tymczasowe obowiązki prezydenta pełnił Zdzisław Wolski. Matyjaszczyk, który stanowczo zaprzecza zarzutom, został zawieszony w prawach członka Nowej Lewicy i od czerwca nie udziela publicznych komentarzy.
Wojewódzkie Biuro Antykorupcyjne oskarża go o przyjęcie co najmniej 40 tysięcy złotych w zamian za manipulacje budżetowe na korzyść jednego z przedsiębiorców oraz o inne korupcyjne działania na łączną kwotę nie mniejszą niż 129 tysięcy złotych. Inicjatorzy referendum oskarżyli go również o nepotyzm, wskazując na zatrudnienie bliskiej osoby w nowo utworzonym Biurze Ładu Korporacyjnego.
Krytycy prezydenta podnosili również kwestie zadłużenia miasta oraz brak inwestycji, takich jak stadion dla klubu Raków. Z kolei władze miasta w obronie podkreślały, że zadłużenie Częstochowy w relacji do budżetu jest niższe niż w innych dużych miastach.
Wiosną podobne referendum odbyło się w Krakowie, gdzie prezydent Aleksander Miszalski został również odwołany. Tego rodzaju inicjatywy świadczą o rosnącym zaangażowaniu społeczeństw lokalnych w demokratyczne procesy. Wkrótce przed mieszkańcami Częstochowy kolejne wybory, które zadecydują o nowym włodarzu ich miasta.








Dodaj komentarz