Niespodziewane zwycięstwo Luiza Inácio Luli da Silvy w drugiej turze wyborów prezydenckich w Brazylii wstrząsnęło tamtejszym rynkiem finansowym. Inwestorzy, którzy liczyli na wygraną rynkowo zorientowanego Flávio Bolsonaro, masowo wycofywali swoje pozycje, co doprowadziło do gwałtownego spadku indeksu giełdy w São Paulo. Ibovespa, główny indeks tej giełdy, na otwarciu stracił 10%, co wymusiło automatyczne zawieszenie notowań. Po wznowieniu sesji spadki pogłębiły się do 16,60%, osiągając najniższy poziom od sierpnia 1992 roku.
Małe spółki również ucierpiały, a indeks MSCI Brazil Small Cap zanotował rekordowy spadek o 30%. Na rynku walutowym brazylijski real spadł o 11% względem dolara, co wskazuje na najgorszy wynik od 1999 roku. Ministerstwo finansów zareagowało odwołaniem zaplanowanych aukcji obligacji.
Panikę na brazylijskim rynku odczuły również giełdy w Stanach Zjednoczonych i Europie. Flagowy fundusz iShares MSCI Brazil ETF stracił aż 26% na otwarciu w Nowym Jorku. Spadki odnotowały także akcje brazylijskich firm notowanych za granicą. Broker XP stracił 52%, grupa YDUQS Participações 40%, a Itaú Unibanco 16%. Jedynie nieliczne firmy, jak Suzano Papel Celulose czy Embraer, zyskały na wartości dzięki osłabieniu lokalnej waluty.
Brazylijskie obligacje dolarowe również ucierpiały, stając się najsłabszym aktywem wśród rynków wschodzących. Departament Skarbu odwołał planowane aukcje obligacji, pozostawiając jedynie przetargi instrumentów powiązanych ze stopą Selic.
Wybory prezydenckie przyniosły niespodziewany zwrot, kiedy Lula da Silva zdobył 51,8% głosów, pokonując Bolsonaro, który zażądał unieważnienia wyborów. Reelekcja Luli oznacza zahamowanie fali prawicowych zwrotów w Ameryce Łacińskiej, a według CNN porażka Bolsonaro to cios dla starań Donalda Trumpa o dominację w regionie.
Dla dużych banków inwestycyjnych wynik wyborów oznacza porażkę prognoz. Po pierwszej turze UBS Global Wealth Management, Morgan Stanley, JPMorgan Chase i Citigroup publikowały pozytywne prognozy, licząc na rządy Bolsonaro. Po wygranej Luli banki obniżyły swoje prognozy dla brazylijskiej waluty i stóp procentowych.
Eksperci Bloomberg podkreślają, że przyczyną wyprzedaży jest brak zaufania do budżetowej odpowiedzialności rządu Luli. Ekspansja kredytowa i wzrost konsumpcji bez redukcji wydatków rządowych prowadzą do długu publicznego przekraczającego 80% PKB. Bradesco BBI ostrzega przed spadkiem wartości spółek zależnych od popytu krajowego.
Kontynuacja polityki Luli może utrzymać restrykcyjne warunki monetarne, uniemożliwiając obniżki stóp procentowych. Eksperci wskazują, że wysokie koszty pieniądza grożą dalszym pogłębieniem problemów gospodarczych, a mechanizm carry trade może chwilowo powstrzymać ucieczkę kapitału.








Dodaj komentarz