Tysiące w Pradze protestują w obronie niezależnych mediów

W niedzielę na Rynku Starego Miasta w Pradze zebrały się tłumy, by demonstrować w obronie mediów publicznych. Protestujący sprzeciwiali się projektowi zniesienia abonamentu RTV i zastąpienia go finansowaniem z budżetu państwa. Organizatorzy, stowarzyszenie „Milion chwil dla demokracji”, żądali wycofania projektu z parlamentu, wskazując na brak transparentności w procesie legislacyjnym.

Na demonstracji podkreślano sposób, w jaki projekt przeprowadzono przez Izbę Poselską – bez możliwości dyskusji i ustalając głosowanie na godzinę 4.36 nad ranem. Ta konkretna godzina stała się symbolem protestu, skandowaną przez tłumy i widoczną na transparentach. Lider stowarzyszenia, Mikulasz Minarz, w przemowie oskarżył rząd o brak dialogu i wezwał premiera Andreja Babisza do debaty publicznej.

Symbolicznym elementem protestu były papierowe czapeczki, nawiązujące do czeskiej dobranocki „Veczerniczek”. Demonstranci obawiają się, że zmiany w finansowaniu mediów publicznych doprowadzą do cięć budżetowych, szczególnie w programach dla dzieci i młodzieży oraz w studiu filmów animowanych. Według przewidywań, nowe finansowanie grozi ograniczeniami wydatków programowych o 14% w telewizji i 16% w radiu publicznym.

Wsparcie dla niezależności mediów wyraziły podczas zgromadzenia organizacje studenckie, środowiska artystyczne i przedstawiciele mediów. Krytyka projektu napłynęła również ze strony prezydenta Czech Petra Pavela oraz międzynarodowych organizacji, takich jak Europejska Unia Nadawców i Reporterzy bez Granic.

Protestujący wielokrotnie wznosili hasła skierowane przeciwko obecnym rządzącym, domagając się dymisji premiera Babisza i wyrażając swoje znużenie obecną sytuacją polityczną kraju. Wydarzenie to pokazuje rosnące napięcia i obawy dotyczące przyszłości niezależnych mediów w Czechach.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*