Gene Policinski, uznany amerykański ekspert ds. wolności mediów z Freedom Forum, w rozmowie z Interią mówi o rosnącym zagrożeniu dla wolności słowa w USA pod rządami Donalda Trumpa. Zdaniem Policinskiego, choć sądy jeszcze bronią wolności prasy, prezydent stara się kontrolować przekaz medialny poprzez selekcję przychylnych mu mediów i uciszanie tych krytycznych.
Ostatnie decyzje administracji Trumpa, takie jak odebranie akredytacji niektórym dziennikarzom do Białego Domu, wywołały falę krytyki i zostały zakwestionowane przez sądy. Policinski podkreśla, że takie działania negatywnie wpływają na dostęp do niezależnych informacji, co z kolei stanowi zagrożenie dla amerykańskiej demokracji.
Ekspert wskazuje, że choć krótkoterminowe zakazy dla mediów utrudniają pracę dziennikarzom, w dłuższej perspektywie autocenzura, na którą są zmuszone media, jest jeszcze bardziej niebezpieczna. W sytuacji, gdy pewne tematy nie są podejmowane ze względu na naciski, opinia publiczna traci dostęp do pełnego obrazu wydarzeń. „Zakazy mogą spotkać się z oporem, ale autocenzura najczęściej pozostaje niewidoczna dla społeczeństwa” – dodaje.
Policinski zauważa, że mimo trudnej sytuacji istnieje wciąż silna ochrona prawna wolności słowa w USA, co jest jednak wynikiem ciągłej walki i obrony tych praw przez pokolenia Amerykanów. Pomimo silnej polaryzacji w społeczeństwie i poparcia sympatyków Trumpa dla jego ataków na media, wyniki badań Freedom Forum pokazują, że większość Amerykanów nadal docenia kontrolną rolę mediów.
Dane z badania „Where America Stands” pokazują, że tylko 17% Amerykanów uważa, iż rząd powinien decydować, którzy dziennikarze mogą uczestniczyć w konferencjach prasowych na podstawie ich wcześniejszych materiałów. Aż 68% badanych opowiada się za rolą kontrolną mediów, co świadczy o niechęci Amerykanów do mediów uległych władzy.
Analityczny kontekst przedstawiony przez Policinskiego ukazuje, jak fundamentalna jest wolność mediów dla utrzymania demokratycznych standardów w USA. Zdaniem eksperta, potrzeba ciągłego monitorowania i obrony wolności prasy pozostaje równie pilna dziś, jak była w przeszłości.






Dodaj komentarz