Rosja kontynuuje politykę znacznych zniżek na gaz sprzedawany Chinom przez gazociąg „Siła Syberii”. W tym roku średnia cena gazu od Gazpromu za tysiąc metrów sześciennych wyniesie 247,9 dolarów, co stanowi znaczną różnicę w porównaniu do ceny, którą płacą inni zagraniczni klienci, tacy jak Węgry czy Słowacja – średnio 562 dolarów za tę samą ilość.
Taka polityka cenowa odzwierciedla coraz większą konkurencję na rynku chińskim, szczególnie ze strony gazu pochodzącego z Turkmenistanu. Ekspert Siergiej Wakulenko z Centrum Carnegie Berlin zwraca uwagę, że Gazprom znajduje się w znacznie gorszej sytuacji niż wcześniej na rynku europejskim. Chińskie dane celne wskazują, że gaz turkmeński jest sprzedawany drożej niż rosyjski, co rekompensuje dodatkowe koszty transportu.
Gazociąg „Siła Syberii” dostarczył do Chin 39,4 miliardów metrów sześciennych gazu w 2025 roku, a prognozy na 2026 rok mówią o wzroście do 40,5 miliardów. Dane te nie są w pełni weryfikowalne ze względu na brak transparentności Gazpromu w obliczu sankcji związanych z konfliktami geopolitycznymi.
Negocjacje dotyczące nowego gazociągu „Siła Bajkału” trwają od lat, ale główną przeszkodą pozostaje cena gazu. Chiny domagają się obniżki do 50-150 dolarów, co zbliżyłoby ceny do poziomu krajowych cen w Rosji, podczas gdy Moskwa obstaje przy obecnej formule cenowej.
Chińska strategia wyczekiwania jest uzasadniona, biorąc pod uwagę kryzys Gazpromu po utracie rynku europejskiego i trudności w uzyskaniu pozycji w Azji. W tym regionie Rosja zmaga się z silną konkurencją z takimi krajami jak Turkmenistan czy Iran. Chiny, największy światowy odbiorca energii, również stawiają na ograniczenie zużycia paliw kopalnych, co dodatkowo komplikuje sytuację Gazpromu.








Dodaj komentarz