Wzrost rynkowych stóp procentowych na światowych rynkach sprawił, że Chiny stały się bardziej atrakcyjne dla zagranicznych kredytobiorców, oferując tanie finansowanie. Władze chińskie zatwierdziły przeniesienie za granicę środków z ponad 40% emisji tzw. „obligacji pandy”, które w tym roku osiągnęły swoje rekordowe poziomy, informuje Bloomberg.
Obligacje te są denominowane w juanach i emitowane przez zagraniczne podmioty. Najnowsze dane wskazują, że suma transferowanych środków może sięgnąć nawet 130 miliardów juanów, co także stanowi nowy rekord.
Jak zauważa Dariusz Kowalczyk z Banco Bilbao Vizcaya Argentaria, koszty finansowania w Chinach stają się coraz bardziej konkurencyjne w porównaniu do rynków zagranicznych. Jednym z kroków Pekinu w celu zwiększenia międzynarodowego wykorzystania juana było złagodzenie przepisów dotyczących transferu środków za granicę.
Różnice w kosztach finansowania są znaczące. Rentowność chińskich 10-letnich obligacji skarbowych wynosi 1,68%, podczas gdy amerykańskie obligacje o tym samym okresie wykupu przynoszą 5,23%. Jeszcze niedawno rynek „obligacji pandy” dominowały zagraniczne spółki zależne chińskich firm oraz producenci samochodów prowadzący działalność w Chinach.
Dane pokazują jednak znaczną zmianę. Do 8 października zagraniczni emitenci, tacy jak Słowenia, Pakistan, Kazachstan oraz UBS Group, pozyskali łącznie 115,5 miliarda juanów z emisji, co jest dwukrotnością kwoty z ubiegłego roku. Zagranica odpowiada obecnie za 47% rynku, podczas gdy trzy lata temu było to tylko 13%.
Bloomberg porównuje obecną sytuację do tego, co działo się w Japonii dekady temu, kiedy niskie rentowności i nadmiar oszczędności krajowych prowadziły do masowego odpływu kapitału. Mimo że obecne przepływy z Chin są jedynie ułamkiem tamtych wartości, trend wskazuje na rosnące międzynarodowe zainteresowanie chińskim rynkiem obligacji.






Dodaj komentarz