Atak dronów na Morzu Czarnym: Bułgarskie władze prowadzą akcję ratunkową

Na Morzu Czarnym, w pobliżu Przylądka Świętego Atanazego, doszło do ataku dronów na dwa statki, które znajdowały się w bułgarskiej strefie ekonomicznej. Potwierdzenie tej informacji pochodzi z biura prezydent Bułgarii Iliany Jotowej. Bułgarskie służby natychmiast rozpoczęły akcję ratunkową.

W wyniku ataku jeden ze statków zatonął, choć nie jest jasne, co stało się z jego załogą. Z kolei 18-osobowa załoga drugiego statku, ALFA WATAN pływającego pod banderą Togo, została uratowana. Druga jednostka, ABLE, również ucierpiała w wyniku ataku, wybuchł na niej pożar.

W działania ratunkowe zaangażowano prom pasażerski „Dioscuria”, który skierowano na miejsce zdarzenia, aby pomóc załodze statku ABLE. Skala zagrożenia nie jest jeszcze do końca znana, a sam atak pozostaje nie do końca wyjaśniony — nie wiadomo, skąd pochodziły drony ani jaki był ich cel.

Premier Bułgarii Rumen Radew zwołał nadzwyczajne spotkanie w związku z tym incydentem. Warto zauważyć, że podobne ataki dronów miały miejsce na tym samym obszarze, co wskazuje na możliwą skoordynowaną akcję bezzałogowych statków powietrznych.

Dodatkowym echem na Bałkanach jest atak na turecki statek, który również miał miejsce w tym samym regionie. Zaatakowany w poniedziałek statek znajdował się w wyłącznej strefie ekonomicznej Rumunii, 30 mil morskich na południe od miasta Sfântul Gheorghe. Na pokładzie znajdowali się obywatele Indii i Azerbejdżanu. Zginął kapitan, członka załogi jeszcze nie odnaleziono, a pozostałych 11 osób zostało uratowanych.

Wojna między Moskwą a Kijowem, która toczy się także na morzu, powoduje napięcia i zagraża bezpieczeństwu statków cywilnych na Morzu Czarnym. Strony wzajemnie oskarżają się o eskalację działań, które utrudniają żeglugę i zagrażają eksportowi z regionu.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*