Ministerstwo Infrastruktury przedstawiło nowy projekt ustawy mający na celu zwiększenie skuteczności systemu fotoradarowego w Polsce. Projekt numer UD263 ma za zadanie wyeliminować istniejące luki systemowe, które pozwalają na unikanie odpowiedzialności za wykroczenia drogowe. Jak tłumaczy resort, brak reakcji na zawiadomienia o wykroczeniach lub niewskazanie kierującego często skutkuje niemożnością przypisania kierowcy odpowiedzialności.
Zgodnie z nowymi propozycjami, jeśli kierowca nie złoży oświadczenia o akceptacji lub odmowie mandatu w ciągu 30 dni od otrzymania zawiadomienia, to obowiązek zapłaty kary przejdzie na właściciela pojazdu lub osobę wpisaną w centralnej ewidencji pojazdów. Te zmiany wywołują obawy zwłaszcza w branży wypożyczalni samochodowych, które muszą na nowo przemyśleć zasady wypożyczeń.
Wojciech Pasieczny, były policjant i ekspert w dziedzinie ruchu drogowego, podkreślał w rozmowie z „Faktem”, że obecne przepisy są poważnym problemem z uwagi na wysoką nieściągalność mandatów. „Być może ministerialna propozycja jest sposobem na skuteczniejsze egzekwowanie przepisów, zmuszając do odpowiedzialności kierowców, a w razie ich nieobecności – właścicieli pojazdów,” dodał ekspert.
Pasieczny zauważa także, że nowe przepisy mogą poprawić bezpieczeństwo na drogach, ograniczając sytuacje, w których po wykroczeniu właściciel pojazdu twierdzi, że samochodem kierował obcokrajowiec, unikając w ten sposób konsekwencji.
Ministerstwo rekomenduje, aby przed udostępnieniem pojazdu, uregulować w umowach zasady odpowiedzialności na wypadek zarejestrowania wykroczenia. Jest to szczególnie ważne w kontekście odpowiedzialności, jaka może ciążyć na właścicielach pojazdów, jeśli kierowca nie zgłosi się w odpowiednim czasie.







Dodaj komentarz