Podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ izraelski premier Beniamin Netanjahu spotkał się zarówno z wyrazami poparcia, jak i sprzeciwu. Jego wystąpieniu towarzyszyły protesty, a część delegatów demonstracyjnie opuściła salę. Przewodniczący Zgromadzenia, Khalilur Rahman, kilka razy apelował o zachowanie porządku.
Netanjahu rozpoczął swoje przemówienie, otwarcie odnosząc się do sytuacji, wzywając pozostałych 'moralnych tchórzy’ do opuszczenia sali. Palestyńska misja przy ONZ wcześniej nawoływała do bojkotu przemówienia Netanjahu, chciała w ten sposób wyrazić sprzeciw wobec polityki Izraela.
Izrael odrzuca zarzuty dotyczące zbrodni wojennych oraz nielegalnej okupacji terytoriów palestyńskich. Kluczowym tematem wystąpienia była konfrontacja z Iranem. Premier bronił decyzji o atakach na irańskie cele nuklearne, uznając je za konieczne dla bezpieczeństwa Izraela i innych państw. Wyjaśniał, że działania te stanowią element obrony wielu krajów, których przedstawiciele opuścili salę, oświadczając, że niektórzy przywódcy prywatnie dziękowali Izraelowi za interwencję.
Podziękowania zostały skierowane również do Donalda Trumpa za zdecydowane działania przeciwko Iranowi. Netanjahu zapewnił, że Izrael będzie kontynuował swoją politykę i walkę, podkreślając, iż 'nie mają innego wyboru’.
Podczas przemówienia izraelski premier nawiązał do operacji z września 2024 r., kiedy doszło do zdalnych eksplozji pagerów Hezbollahu, co spowodowało liczne ofiary. Przypomniał również atak Hamasu z października 2023 r., w którym zginęło około 1200 osób, a liczba porwanych to 251. Porównał tę tragedię do zamachów z 11 września 2001 r., by zilustrować skalę zagrożenia.
Netanjahu odpierał również zarzuty dotyczące działań Izraela w Strefie Gazy, przedstawiając je jako odpowiedź na atak Hamasu. Podkreślił, że izraelskie wojsko stara się umożliwiać cywilom opuszczanie stref walk, odrzucając oskarżenia o ludobójstwo.







Dodaj komentarz