Najwyższy pomnik maryjny w Europie odsłonięty w Konotopiu

W sobotę, 15 sierpnia, w miejscowości Konotop niedaleko Torunia odsłonięto i poświęcono monumentalną figurę Matki Bożej Bolesnej, mierzącą 55,65 metra. To najwyższy pomnik maryjny w Europie, przewyższający znane posągi, takie jak Chrystus Zbawiciel w Rio de Janeiro (38,5 m) czy Chrystus Król w Świebodzinie (52,5 m wraz z kopcem), a jego fundatorem był przedsiębiorca Roman Karkosik i jego żona Grażyna.

Budowa gigantycznej figury wywołuje mieszane reakcje. Obiekt wzbudził krytykę zarówno ze strony duchownych, jak i ekspertów. Ojciec Paweł Gużyński w rozmowie z portalem RadioZET.pl skrytykował projekt, nazywając go „potworkiem” w „szczerym polu”. Podobne zdanie wyraził prof. Arkadiusz Stempin z Uczelni Janusza Korczaka, porównując inwestycję do innych monumentalnych obiektów religijnych w Polsce, takich jak bazylika w Licheniu.

O. Gużyński twierdzi, że budowa takich obiektów jest wynikiem myślenia magicznego lub taniej teologii, mającego na celu wprowadzenie nieprzeoczanych symboli religijnych do przestrzeni publicznej. Zastanawia się, czy takie podejście rzeczywiście przyczynia się do rozwiązania kryzysu wiary. Z kolei prof. Stempin przewiduje, że rozmiary figury mogą przyciągnąć turystów i stać się popularnym gadżetem.

Koszt budowy monumentu, szacowany na około 100 milionów złotych, również wzbudza kontrowersje. Przeciwnicy projektu sugerują, że takie środki mogłyby zostać przeznaczone na bardziej potrzebne cele, jak wsparcie hospicjów, szpitali czy edukacji.

O. Gużyński podkreśla, że decyzja o budowie tego rodzaju obiektów wynika również z osobistych ambicji fundatorów, chcących pozostawić trwały ślad. Z kolei prof. Stempin zauważa, iż wielkość pomnika może wyrażać ambicje fundatora, liczącego na szczególną przychylność Boga.

Pomimo kontrowersji, monumentalna figura Matki Bożej w Konotopiu stanowi nową atrakcję turystyczną, wpisującą się w polskie zamiłowanie do tworzenia dużych obiektów sakralnych.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*