Dramatyczna walka o tytuł w Tour de France Femmes: Niewiadoma-Phinney blisko zwycięstwa

Katarzyna Niewiadoma-Phinney, najlepsza polska zawodniczka kolarska, była o krok od wygranej w Tour de France Femmes 2026. Chociaż w 2024 roku sięgnęła po zwycięstwo, tegoroczna edycja dostarczyła jej równie emocjonujących chwil. W piątek Niewiadoma-Phinney triumfowała na jednym z najtrudniejszych etapów, pokonując niezwykle wymagający podjazd pod Mont Ventoux i sięgając po żółtą koszulkę liderki.

Sobotni etap jednak pokazał, jak nieprzewidywalny może być wyścig. Niewiadoma-Phinney próbowała utrzymać przewagę 15 sekund nad Holenderką Demi Vollering. Gdy Vollering zaatakowała na 6,5 km przed metą, Polka ruszyła w pogoń, ale manewry Celii Gery, koleżanki z zespołu Vollering, utrudniły jej możliwość skutecznego pościgu. W efekcie Niewiadoma-Phinney spadła na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej.

Niedzielny, finałowy etap w Nicei, liczący 99,5 km, był pełen napięcia. Polka próbowała wielokrotnie oderwać się od Vollering, szczególnie na stromych podjazdach, ale Holenderka nie dała się zaskoczyć. Na ostatnich kilometrach, mimo zdeterminowanych prób ataków ze strony Niewiadoma-Phinney, Vollering z powodzeniem utrzymała przewagę i wygrała etap oraz cały wyścig.

Na uwagę zasługuje również występ innej Polki, Dominiki Włodarczyk, która zakończyła wyścig na siódmej pozycji w klasyfikacji generalnej. Pechowa okazała się natomiast Marlene Reusser ze Szwajcarii, która miała szansę na wysoką lokatę, lecz upadek na jednym z podjazdów przekreślił jej marzenia o zwycięstwie.

Niewiadoma-Phinney zakończyła Tour de France Femmes 2026 na drugim miejscu, zdobywając 25 tysięcy euro nagrody, dodatkowo zyskując 4 tysiące euro za wygranie piątkowego etapu. Dla porównania, nagroda dla zwyciężczyni Vollering wyniosła 50 tysięcy euro. Zmagania polskiej zawodniczki potwierdzają jej pozycję w światowej czołówce kolarskiej, a emocje, jakie towarzyszyły finałowym etapom, na długo pozostaną w pamięci kibiców.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*