Rolnik z Gliwic zaorał świeży asfalt; grozi mu 10 lat więzienia

W Gliwicach przy ul. Rybackiej doszło do nietypowego incydentu, w wyniku którego 60-letni rolnik zaorał świeżo wylaną nawierzchnię asfaltową. Wydarzenie miało miejsce w piątek, 7 sierpnia, kiedy mężczyzna przyjechał traktorem marki Ursus do miejsca, gdzie drogowcy właśnie zakończyli prace nad nowym odcinkiem drogi. Rolnik, przekonany, że nawierzchnia znajduje się na jego ziemi, użył pługu, by przeorać asfalt na przestrzeni 200 metrów.

Rolnik został natychmiast zatrzymany przez policję, a jego działania zostały zakwalifikowane jako zniszczenie mienia o znacznej wartości. Za takie przestępstwo grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Podczas przesłuchania w prokuraturze, która odbyła się w niedzielę, 9 sierpnia, mężczyzna przyznał się do popełnionego czynu, jednak nie przedstawił dowodów na potwierdzenie swoich roszczeń dotyczących własności ziemi.

Prokurator rejonowy, Miłosz Żymełka, poinformował, że do sądu został skierowany wniosek o zastosowanie trzymiesięcznego aresztu wobec podejrzanego. Sąd ma 24 godziny na rozpatrzenie wniosku. Podkreślono także, iż cała droga i przyległy pas są własnością miasta, co potwierdzają oficjalne dokumenty.

Sprawa wywołała szerokie zainteresowanie publiczne. Prezydent Gliwic, Katarzyna Kuczyńska-Budka, w mediach społecznościowych wyraziła zdziwienie sytuacją i przypomniała, że mieszkańcy czekali wiele lat na remont ulicy Rybackiej. Równocześnie Zarząd Dróg Miejskich zdementował błędne informacje o rzekomym podziale własności gruntu pomiędzy miasto a osobę prywatną.

Niecodzienny akt dewastacji spotkał się z potępieniem społecznym i urzędowym, podkreślając jednocześnie potrzebę dokładnego wyjaśnienia kwestii własnościowych, które, jak się okazuje, mogą prowadzić do konfliktów o nieoczekiwanej eskalacji.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*