Rosja może zwiększyć napięcia z Zachodem, używając broni chemicznej, ostrzega Jacek Siewiera, analityk Atlantic Council i były szef BBN. Chociaż rosyjscy żołnierze stosują chemikalia na Ukrainie, jak gaz łzawiący czy chloropikryna, to według Jarosława Wolskiego z Defence Channel, nie jest to częścią systemowej strategii rosyjskiej armii. Polska i inne państwa NATO są pod presją Rosji, co potwierdzają incydenty z rosyjskimi samolotami nad Bałtykiem. Według amerykańskiego i łotewskiego wywiadu, Moskwa może szykować prowokacje przeciwko Polsce lub państwom bałtyckim. Sam premier Donald Tusk określił sytuację jako „bardzo niestabilną”. Możliwość użycia broni chemicznej przez Rosję stanowi poważne zagrożenie. Siewiera informuje, że Rosjanie na froncie regularnie używają gazów łzawiących i chloropikryny, co nie było dotąd zagrożeniem dla Europy, lecz potencjalne ryzyko jest istotne. Z kolei, zdaniem Wolskiego, Rosjanie mogą zamaskować atak chemiczny, jako działanie ukraińskiej strony. Mówi się o scenariuszach takich jak użycie przechwyconych dronów z ładunkiem chemicznym skierowanych na kraje bałtyckie. Świadome użycie broni chemicznej mogłoby wywołać dylemat strategiczny: czy zestrzelić drona i ryzykować zagrożenie dla ludności, czy pozwolić mu uderzyć w infrastrukturę. Jednak Wolski zauważa, że neutralizacja takich dronów nie powinna stwarzać bezpośredniego zagrożenia, ponieważ pociski przeciwlotnicze niszczące głowicę mogą zabezpieczyć miasto przed ładunkiem biologicznym czy chemicznym. Ekspert podkreśla również, że psychologiczny efekt ataków chemicznych może być zaskakująco mały. Choćby dlatego, że NATO odpowiedziałoby adekwatnie, co zwiększa koszty dla Rosji. Z kolei Wojska Obrony Cyberprzestrzeni mogłyby przeprowadzić działania odwetowe, np. poprzez destabilizację infrastruktury w Rosji. Według Wolskiego, bardziej prawdopodobne niż bezpośrednie ataki chemiczne są inne operacje, jak ataki terrorystyczne, użycie dronów czy „przypadkowe” wystrzelenie rakiety. Holenderska i niemiecka służba wywiadowcza alarmowały wcześniej o użyciu broni chemicznej, co stanowi naruszenie międzynarodowych konwencji. Choć Rosjanie mają możliwości produkcji niebezpiecznych gazów bojowych, ich użycie jest wątpliwe ze względu na duże straty wizerunkowe i ograniczony zysk taktyczny. Mimo to, eksperci są zgodni co do tego, że Rosja dalej magazynuje i składuje broń chemiczną, stwarzając potencjalne zagrożenie w przyszłości.








Dodaj komentarz