Śmiertelne zatrucie na Słowacji: ser od polskiego sprzedawcy zabija

Tragedia rozegrała się w słowackiej wsi Lutise, gdzie 63-letnia kobieta zmarła po spożyciu sera zakupionego u polskiego handlarza. Ustalono, że przyczyną śmierci była listerioza, groźna choroba wywołana przez bakterie Listeria monocytogenes. Kobieta walczyła o życie przez miesiąc, lecz lekarzom nie udało się jej uratować, o czym poinformowała rzeczniczka szpitala w Zilinie, Zuzana Fialova.

Polak handlował swoimi wyrobami serowymi co weekend, ustawiając się przed miejscowym kościołem. Niestety, sery przechowywał w niewłaściwy sposób – w plastikowych pudełkach i foliowych woreczkach umieszczonych w bagażniku jego samochodu. Kontrola słowackiego sanepidu wykazała, że te warunki były idealnym środowiskiem dla rozwoju niebezpiecznych bakterii.

Podczas inspekcji zabezpieczono 19 kilogramów nici serowych oraz inne sery, w których również stwierdzono obecność Listeria monocytogenes. Oprócz niewłaściwego przechowywania, produkty nie były odpowiednio oznakowane, a polski sprzedawca nie prowadził ewidencji sprzedaży i nie wystawiał paragonów.

Listerioza, na którą zmarła 63-latka, jest szczególnie niebezpieczna dla osób z obniżoną odpornością, kobiet w ciąży oraz noworodków. Zakażenie objawia się podobnie jak grypa, ale jego skutki mogą być dużo bardziej poważne. W profilaktyce zaleca się unikanie produktów z niepasteryzowanego mleka oraz stosowanie odpowiednich technik przechowywania żywności.

Słowackie służby sanitarno-epidemiologiczne przypominają o konieczności zachowania szczególnej ostrożności przy zakupie produktów spożywczych od lokalnych sprzedawców oraz przestrzeganiu zasad higieny, co może uchronić przed niebezpiecznym zakażeniem.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*