Huti grożą zamknięciem cieśniny Bab el-Mandeb w obliczu eskalacji konfliktu USA-Iran

Napięcia na Bliskim Wschodzie przybierają na sile po groźbach Donalda Trumpa, dotyczących możliwych ataków na irańską infrastrukturę krytyczną. Były prezydent USA, w wywiadzie dla telewizji Fox, ostrzegł, że jeśli Iran nie powróci do negocjacji, wkrótce mogą zostać zniszczone strategiczne dla kraju mosty i elektrownie. W odpowiedzi na te słowa, Iran zasygnalizował swoim sojusznikom, rebeliantom Huti z Jemenu, aby przygotowali się do blokady cieśniny Bab el-Mandeb.

Cieśnina ta, łącząca Morze Czerwone z Oceanem Indyjskim, jest kluczowym szlakiem dla transportu ropy z Bliskiego Wschodu. Jeśli Huti dokonają blokady, globalny kryzys paliwowy, już napięty przez sytuację w cieśninie Ormuz, może się pogłębić. Obecnie przez szlak przez Morze Czerwone przepływa około 7% światowego eksportu surowców energetycznych.

Rebelianci Huti już wcześniej atakowali statki w rejonie Zatoki Adeńskiej. Tym razem, według źródeł bliskich Hutim, przerzucili do regionu drony i rakiety, a ich przygotowania do ewentualnych ataków są na zaawansowanym etapie. Eskalacja działań może poważnie wpłynąć na rynki międzynarodowe.

Iran w ostatnim czasie zwiększył napięcie, postrzegając Hutich jako część „Osi oporu”, do której należą również Hezbollah oraz szyickie milicje z Iraku. Dotychczas Huti nie angażowali się bezpośrednio w konflikt między Waszyngtonem, Tel Awiwem a Teheranem. Jednak obecna sytuacja może to zmienić.

Blokada cieśniny Bab el-Mandeb nie wymaga zaawansowanego uzbrojenia. Eksperci podkreślają, że nawet niewielkie działania mogą skutecznie zakłócić ruch statków. Tymczasem Arabia Saudyjska, po niedawnych atakach Huti na jej terytorium, przekierowała znaczną część eksportu ropy poprzez Morze Czerwone. W związku z tym nowe potencjalne konflikty mogą mieć daleko idące konsekwencje dla handlu międzynarodowego.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*