W odpowiedzi na pogłębiający się kryzys paliwowy w części Rosji, władze angażują nauczycieli i urzędników do dyżurowania na stacjach benzynowych. Ich zadaniem jest uspokojenie kierowców i utrzymanie porządku. Tego rodzaju działania zostały podjęte m.in. w Kraju Krasnodarskim. Władze twierdzą, że udział w takiej akcji jest dobrowolny, jednak pojawiają się głosy krytyki, zwłaszcza od nauczycieli, którzy czują się przymuszani do takich zadań. Szkoleni pedagodzy wyrażają niezadowolenie i przygotowują się do protestów.
Podobne środki wprowadzone zostały w innych częściach kraju. W obwodzie pskowskim wolontariusze informują na stacjach o zasadach sprzedaży paliwa i pomagają w organizacji kolejek. W Karelii i kilku innych regionach mieszkańcy otrzymują wiadomości SMS dotyczące planowanego wydawania benzyny według numerów rejestracyjnych pojazdów.
Sytuacja doprowadziła do wzrostu niezadowolenia społecznego, co znajduje odzwierciedlenie w mediach społecznościowych. Na platformie Telegram odnotowano tysiące postów i komentarzy związanych z kryzysem paliwowym. Najwięcej dyskusji dotyczy Krymu, Moskwy oraz innych regionów, gdzie problemy z dostępem do paliw są najbardziej dotkliwe.
Kryzys paliwowy spowodowany jest atakami na ukraińskie rafinerie i infrastrukturę naftową, co zmusiło Moskwe do wprowadzenia zakazu eksportu benzyny i innych paliw. Rosyjski wicepremier Aleksandr Nowak zapowiedział działania mające na celu zwiększenie krajowej produkcji oraz import paliw, jednak bieżąca produkcja zaspokaja jedynie około 65% zapotrzebowania. W Permie planowana jest pierwsza akcja protestacyjna przeciwko niedoborom paliwa, aczkolwiek na tę chwilę nie odnotowano masowych protestów w innych regionach.








Dodaj komentarz