Kancelaria Prezesa Rady Ministrów zażądała zwrotu 3,4 mln zł przyznanych Stowarzyszeniu Bezpieczna Lubelszczyzna na projekt szkoleń dla kobiet, w związku z nieprawidłowym rozliczeniem dotacji. Kontrola przeprowadzona po zmianie rządu wykazała, że aż 98% środków zostało rozliczonych nieodpowiednio, co stało się przyczyną złożenia sprawy do sądu.
Środki zostały przyznane w czerwcu 2023 r., a niedługo potem w województwie lubelskim pojawiły się billboardy promujące program. Ambasadorami projektu były Monika Pawłowska, wówczas posłanka PiS, oraz Magdalena Filipek-Sobczak, radna sejmiku. Billboardy zostały uznane za nieuprawnioną promocję polityczną, a ich koszt oceniono na 250 tysięcy złotych. Lokalizacja plakatów pokrywała się z okręgiem wyborczym, co wywołało kontrowersje.
Kontrola wskazała na nieprawidłowości finansowe, w tym nadmierne wynagrodzenie dla firmy Zoe.Net.CO, której właścicielem jest Jędrzej Halerz, mąż Moniki Pawłowskiej. Szczególne wątpliwości wzbudziło rozliczenie kosztów konferencji, które przewyższało możliwości lokalowe, oraz brak dowodów na transmisję online.
Stowarzyszenie zaskarżyło decyzję premiera do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, lecz ich skarga została odrzucona z powodu nieuiszczenia opłaty sądowej. Prezes organizacji, Tomasz Lebiocki, zapowiedział dalsze kroki prawne, twierdząc, że działania rządu mają charakter nagonki politycznej.
W obliczu zarzutów, Monika Pawłowska wyraziła dumę z uczestnictwa w projekcie, określając krytykę jako polityczne ataki. Magdalena Filipek-Sobczak stwierdziła, że jej działania nie miały związku z kampanią wyborczą.
Całkowity wynik tej złożonej sprawy jest nadal niepewny, jednak rząd stanowczo domaga się zwrotu wszelkiej przyznanej kwoty, co komplikuje sytuację finansową stowarzyszenia, którego konto pozostaje zablokowane.








Dodaj komentarz