Dramatyczna porażka Meksyku z Anglią kończy marzenia o ćwierćfinale mundialu

Meksyk odpadł z tegorocznych Mistrzostw Świata, przegrywając z Anglią mecz 1/8 finału na stadionie Estadio Azteca. Przegrana oznacza, że współgospodarze mundialu nie zdołali powtórzyć sukcesu z lat, kiedy sami organizowali turniej. Mimo doskonałej passy czterech zwycięstw bez straty bramki, Meksyk nie sprostał wyzwaniu.

Spotkanie rozpoczęło się z godzinnym opóźnieniem z powodu zagrożenia burzowego. Gdy gra ruszyła, Jude Bellingham okazał się kluczowym graczem Anglii, zdobywając dwie bramki w krótkim odstępie czasu. Pierwszą gola strzelił głową po dośrodkowaniu Bukayo Saki, a druga padła po szybkiej wymianie podań z Harrym Kanem. Bellingham dołączył do elitarnego grona piłkarzy, którzy dwukrotnie pokonali bramkarza na Estadio Azteca podczas mundialu.

Meksykanie mieli szansę na szybkie otwarcie wyniku, ale strzał Raula Jimeneza został obroniony przez Jordana Pickforda. W końcówce pierwszej połowy Julian Quiñones zdobył kontaktowego gola, utrzymując nadzieję na odwrócenie losów spotkania.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków Anglików, jednak sytuacja na boisku zmieniła się po czerwonej kartce dla Jarella Quansaha. Grająca w osłabieniu Anglia zdołała jednak podwyższyć prowadzenie po rzucie karnym, który wykorzystał Harry Kane. Raul Jimenez odpowiedział golem z rzutu karnego dla Meksyku.

Mimo zdominowania posiadania piłki przez Meksyk w ostatnich minutach, Anglicy skutecznie się bronili, a gra zakończyła się wynikiem 3:2 dla drużyny Garetha Southgate’a. Dla Meksyku porażka ta była głębokim ciosem, kończącym ich nadzieje na dalszy awans.

Ostateczna porażka przed własną publicznością była pierwszą od 2013 roku. Trener Meksykan, Javier Aguirre, wyraził rozczarowanie, podkreślając, że jego drużyna dała z siebie wszystko. Tymczasem Kane określił spotkanie jako szaloną walkę przeciwko wszelkim przeciwnościom. Anglia, choć w drodze do ćwierćfinału musiała zmagać się z trudnościami, pokazała determinację i umiejętność adaptacji do zmieniających się warunków na boisku.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*