Iga Świątek odpada z Wimbledonu, sensacyjne zwycięstwo Ealy

Iga Świątek zakończyła swoją tegoroczną przygodę z Wimbledonem na wczesnym etapie, przegrywając z Filipinką Alex Ealą, co było niespodzianką turnieju. Świątek, broniąca tytułu, zmierzyła się z przeciwniczką, z którą jej dotychczasowy bilans nie był jednoznaczny – jedno zwycięstwo i jedna porażka. Mimo, że Polka była faworytką, jej ostrożność była uzasadniona, ponieważ Eala już wcześniej potrafiła sprawić jej kłopot.
Kariera 21-letniej Ealy nabrała rozpędu po turnieju w Miami w zeszłym roku, gdzie niespodziewanie pokonała Świątek. Od tego czasu Filipinka nie przestaje zaskakiwać, stając się pierwszą zawodniczką z Filipin w erze open, która dotarła tak daleko w Wielkim Szlemie. Jej imponującym wyczynem było wygranie sześciu z dziesięciu meczów przeciwko zawodniczkom z TOP 10 rankingu WTA.
Świątek przed meczem solidnie przygotowywała się do starcia z leworęczną Ealą. Treningi z leworęcznym sparingpartnerem oraz praca nad serwisem miały przynieść zamierzony efekt, jednakże rzeczywistość okazała się inna. W pierwszym secie, mimo że Eala serwowała na zwycięstwo przy stanie 5:3, Świątek zdołała doprowadzić do tie-breaku. Niestety, po wyczerpującej walce trwającej prawie 90 minut, musiała uznać wyższość przeciwniczki.
Drugi set to już zdecydowana dominacja Ealy, która szybko przełamała rywalkę „do zera”, co wyraźnie podkopało pewność siebie Polki. Pomimo starań Świątek, Eala nie pozwoliła jej na powrót do gry. Filipinka konsekwentnie powiększała przewagę, kończąc mecz zwycięstwem.
Po tej porażce Świątek dołączyła do grona triumfatorek, które nie obroniły tytułu na Wimbledonie. Ostatnią, której się to udało, była Serena Williams w 2016 roku. Tym samym Polka straci pozycję w rankingu WTA, spadając na co najmniej szóstą lokatę.
Na kortach w Londynie pozostał jeszcze Hubert Hurkacz, który zdołał pokonać Tommy’ego Paula po zaciętym trzygodzinnym starciu. Wkrótce powalczy o ćwierćfinał z Niemcem Janem-Lennardem Struffem, a jego potencjalnym rywalem w dalszym etapie może być Jannik Sinner, pod warunkiem, że pokona Shintaro Mochizukiego z Japonii.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*