W sądzie w Londynie zapadł przełomowy wyrok w procesie dwóch mężczyzn oskarżonych o szpiegostwo na rzecz Hongkongu, a w istocie na rzecz Chin. Chung Biu Yuen, 65-letni były funkcjonariusz policji z Hongkongu, oraz 40-letni Chi Leung Wai, pracownik brytyjskiej Straży Granicznej, zostali uznani winnymi nielegalnej współpracy z chińskim wywiadem. Obaj posiadają obywatelstwo chińskie oraz brytyjskie. Przez kilka miesięcy, od grudnia 2023 do maja 2024, działali na terenie Wielkiej Brytanii, inwigilując aktywistów walczących o wolność Hongkongu. Wyrok ten stanowi pierwszy przypadek skazania obywateli brytyjskich za szpiegostwo na rzecz Chin, co podkreślają brytyjskie media. Mimo zarzutów, Chung Biu Yuen i Chi Leung Wai nie przyznają się do winy, a ambasada Chin w Wielkiej Brytanii oskarża brytyjskie władze o sfabrykowanie dowodów. Informacje zgromadzone przez brytyjskich śledczych sugerują, że celem ich szpiegowskich działań był m.in. Nathan Law, poszukiwany aktywista z Hongkongu, za którego odnalezienie oferowana jest nagroda wysokości miliona dolarów hongkońskich. Szpiegowani mieli być nie tylko aktywiści, ale także politycy. Informacje zdobyte przez Chi Leung Wai rzekomo uzyskano poprzez nielegalne przeszukania wewnętrznych baz danych służb mundurowych. Sprawa wstrząsnęła brytyjską społecznością diaspor, która od lat żyła w obawie przed chińskimi wpływami. Wyrok potwierdził rzeczywiste zagrożenie, co skomentował Finn Lau, hongkoński aktywista: „Dzisiejszy wyrok skazujący potwierdza, że strach nie był paranoją. Był czymś prawdziwym”. W kontekście działań szpiegowskich MI5 już wcześniej ostrzegło przed próbami chińskich agentów wywierania wpływu na politykę w brytyjskim parlamencie. Kara dla skazanych mężczyzn nie została jeszcze ogłoszona, ale grozi im do 14 lat pozbawienia wolności. To wydarzenie podkreśla rosnące napięcia między Wielką Brytanią a Chinami w obszarze bezpieczeństwa i wywiadu.








Dodaj komentarz