Polska wraz z państwami bałtyckimi i nordyckimi przedstawiła propozycję nowego, 21. pakietu sankcji wobec Rosji, skierowanego na cele energetyczne. Inicjatywa ma na celu jeszcze większe ograniczenie wpływów Moskwy z eksportu surowców, co może decydować o ekonomicznym krajobrazie Unii Europejskiej.
Kluczowym elementem planu jest nałożenie pełnych restrykcji na największe rosyjskie firmy energetyczne, takie jak Lukoil, Gazprom, Novatek i Rosneft. Propozycja zakłada także całkowite zamrożenie aktywów tych przedsiębiorstw w Unii Europejskiej oraz zakaz wszelkich transakcji z nimi. Niektóre oddziały europejskie tych firm działają obecnie na granicy prawa, przekazując zyski do Moskwy, co zdaniem autorów propozycji wymaga interwencji.
Kolejnym krokiem UE ma być zakończenie kontraktów handlowych z rosyjskim przemysłem nuklearnym. To postulowane działanie wpisuje się w szersze założenia ograniczenia wpływów Rosji w europejskim sektorze energetycznym. W dyskusjach pojawia się również pomysł utrzymania stałego limitu cenowego na rosyjską ropę, co zdaniem inicjatorów mogłoby ograniczyć nadzwyczajne zyski Rosji w obliczu globalnych napięć związanych z sytuacją na Bliskim Wschodzie.
Propozycja obejmuje także rozszerzenie sankcji na nielegalne transporty rosyjskiej ropy, realizowane przez tzw. flotę cieni. W ramach nowych działań rozważany jest całkowity zakaz importu rosyjskich metali, minerałów i nawozów. Te surowce, po energii, stanowią drugie największe źródło dochodów dla rosyjskiego budżetu wojennego. Zauważa się również, że Unia Europejska powinna zaostrzyć zakazy dotyczące tranzytu oraz eksportu i importu towarów z Rosją.
Przyjęcie nowego pakietu sankcji wymaga zgody wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej, co może stanowić wyzwanie w kontekście utrzymania jednolitego stanowiska wobec Rosji. Propozycja polsko-bałtycko-nordycka jest jednak znaczącym krokiem w kierunku dalszego ograniczania rosyjskich wpływów w Europie.








tmiw1u