Prezes Urzędu Transportu Kolejowego wszczął postępowanie administracyjne wobec Kolei Mazowieckich po wstrząsającym wypadku w Woli Bierwieckiej, gdzie 17-letni Dominik stracił obie nogi i część dłoni. Do tragedii doszło w lutym, gdy Dominik próbował wrócić do pociągu, a drzwi automatycznie zatrzasnęły się, przycinając mu rękę. Wciągnięty przez pociąg, nastolatek doznał poważnych obrażeń. Opinia publiczna była wstrząśnięta, a sprawa zaczęła być badana dwutorowo.
Urząd Transportu Kolejowego ujawnił ponad 20 poważnych nieprawidłowości u mazowieckiego przewoźnika, które pojawiły się podczas audytu. Najbardziej rażącym było niedopilnowanie przez kierownika pociągu właściwego monitorowania wymiany pasażerów. Maszynista także nie monitorował peronu za pomocą kamer, a to tylko początek listy zaniedbań. Zidentyfikowano również problemy techniczne i proceduralne z radiołącznością oraz błędy w dokumentacji.
Następstwem tych ustaleń było formalne wszczęcie postępowania administracyjnego przez prezesa UTK. Dochodzenie dotyczy naruszenia przepisów i obowiązków Kolei Mazowieckich w zakresie bezpieczeństwa, ze szczególnym uwzględnieniem nadzoru nad wymianą pasażerską. Choć Koleje Mazowieckie zgłosiły zastrzeżenia do protokołu kontroli, większość z nich została odrzucona.
Równoległe działania prowadzi również Prokuratura Okręgowa w Radomiu, która bada sprawę pod kątem nieumyślnego spowodowania wypadku o skutku ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Przeanalizowano nagrania z monitoringu, które pozwoliły dokładnie odtworzyć sekwencję zdarzeń.
Najważniejszym świadkiem był kierownik składu, którego przesłuchano w ramach śledztwa. Do akt sprawy dołączono również wyniki kontroli wewnętrznej przeprowadzonej przez Koleje Mazowieckie i PKP Polskie Linie Kolejowe. Choć nikt jeszcze nie usłyszał oficjalnych zarzutów, zapadną one niebawem.
Pod koniec kwietnia, po walce o życie, Dominik opuścił szpital. Czeka go teraz długa rehabilitacja, podczas której zaawansowane technologicznie protezy mogą pomóc w odzyskaniu samodzielności. Zakup protez będzie możliwy dzięki zbiórce prowadzonej przez Fundację „Podaruj Dobro”, którą wsparło wielu Polaków, pokazując swoją solidarność.








Dodaj komentarz