Polska, choć nie posiada własnej broni jądrowej, znajduje się pod ochronnym parasolem nuklearnym NATO. Członkowie Sojuszu dysponują obecnie około 4,2 tysiącami głowic jądrowych, z czego zdecydowaną większość posiadają Stany Zjednoczone – około 3,7 tys. Pozostałe kraje NATO, takie jak Francja z 300 głowicami oraz Wielka Brytania z około 225, również przyczyniają się do tego arsenału, ale pozostałe członkowskie kraje NATO nie mają własnych bomb nuklearnych.
Polska jest częścią systemu współdzielenia amerykańskiej broni nuklearnej, co oznacza, że bomby atomowe USA są rozmieszczone w kilku europejskich krajach, takich jak Niemcy, Belgia, Holandia, Włochy i Turcja. Żadne z tych państw jednak faktycznie nie dysponuje własnymi arsenałami, a jedynie przechowuje je w ramach umów sojuszniczych.
Na czele największych globalego arsenałów stoi Rosja z około 5,5 tysiąca głowic jądrowych, choć nie wszystkie są rozmieszczone operacyjnie. Stany Zjednoczone z kolei mają około 5,2 tysiące głowic, co czyni je drugim najpotężniejszym mocarstwem nuklearnym.
Pytanie o posiadanie broni jądrowej to jedno z najtrudniejszych zagadnień współczesnej polityki i etyki. Teoretycznie każdy kraj, który osiągnie odpowiednią technologię, może zbudować arsenał nuklearny. Jednak wzrost liczby państw z bronią jądrową zwiększa ryzyko katastrofy i wojny atomowej.
W Europie, oprócz Rosji, jedynymi krajami dysponującymi własnymi bombami są Francja i Wielka Brytania jako członkowie NATO. Obecność amerykańskich bomb w Europie jest elementem strategii odstraszania nuklearnego.
Choć Ukraina po rozpadzie Związku Radzieckiego miała trzeci co do wielkości arsenał nuklearny, w latach 90. przekazała wszystkie swoje głowice Rosji za gwarancje bezpieczeństwa określone w Memorandum Budapeszteńskim.
Nowoczesna broń nuklearna ma ogromne zdolności destrukcyjne. Promień całkowitego zniszczenia po wybuchu może wynosić od 1 do nawet 5 kilometrów, a skutki fali uderzeniowej i promieniowania mogą być odczuwalne na dziesiątki kilometrów. W największych scenariuszach termojądrowych skutki mogą sięgać setek kilometrów kwadratowych. Tym samym, choć całkowite zniszczenie Ziemi jest mało prawdopodobne, skutki użycia broni atomowej mogą być katastrofalne.








Dodaj komentarz