Dwa nowe myśliwce F-35B zostały zmuszone do awaryjnego lądowania na azorskiej wyspie Terceira z powodu wykrycia usterek. Samoloty, każdy o wartości 88 milionów funtów, wyruszyły z fabryki w Fort Worth w Teksasie, ale nie zdołały dotrzeć do Wielkiej Brytanii zgodnie z planem. Obecnie pozostają uziemione na lotnisku Lajes i czekają na naprawy, które są w gestii koncernu Lockheed Martin. Firma, do której formalnie wciąż należą maszyny, nie udzieliła komentarza w tej sprawie.
W kontrze do tej sytuacji, trzy inne F-35B z tej samej serii już dotarły do bazy RAF Marham w hrabstwie Norfolk. Incydent ten nie jest jedynym związanym z problemami technicznymi brytyjskich F-35B. W przeszłości inny myśliwiec musiał awaryjnie lądować w Indiach, po czym pozostał uziemiony przez miesiąc, co dowodzi, że tego typu problemy nie są dla brytyjskiego lotnictwa obce.
Wielka Brytania obecnie posiada 45 myśliwców F-35B i planuje rozszerzenie swojej floty do ponad 130 samolotów, w tym wersje F-35B i F-35A. Mimo to, takie incydenty mogą wpływać na przyszłe decyzje związane z zakupami i ich harmonogramem dostaw. Władze brytyjskie, w tym Ministerstwo Obrony, są jednak powściągliwe w komentowaniu ostatnich wydarzeń.
Dostarczanie najnowszych technologii wojskowych, takich jak F-35B, zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem operacyjnym i niezależnie od problemów technicznych, Wielka Brytania kontynuuje swoją strategię modernizacji sił powietrznych. Niemniej jednak, każde opóźnienie czy usterka to przypomnienie o złożoności i wyzwaniach związanych z integracją takich systemów z obecnie funkcjonującymi strukturami wojskowymi.








Dodaj komentarz