Pięć państw członkowskich NATO, w tym Wielka Brytania i Francja, odrzuciło propozycję sekretarza generalnego sojuszu, Marka Ruttego, dotyczącą przeznaczenia 0,25 proc. PKB na wsparcie wojskowe dla Ukrainy. Informacja ta została ujawniona przez zagraniczne media, w tym brytyjski dziennik „The Telegraph”.
Propozycja miała na celu zwiększenie zaangażowania krajów NATO we wspieranie Ukrainy w jej walce z Rosją, ale nie uzyskała jednomyślnego poparcia, co jest warunkiem jej przyjęcia w ramach sojuszu.
Mimo rozczarowującego wyniku głosowania, kilka krajów, w tym Polska, Holandia, państwa bałtyckie oraz nordyckie, poparły tę inicjatywę i już obecnie przeznaczają na wsparcie Ukrainy co najmniej 0,25 proc. swojego PKB.
Jednym z krajów, które odrzuciły propozycję, jest Wielka Brytania. Mimo że od początku konfliktu przekazała Ukrainie około 20 miliardów euro, z czego 14,9 miliarda to wsparcie wojskowe, łączna suma stanowi jedynie 0,1 proc. brytyjskiego PKB. Podobne stanowisko przyjęła Kanada oraz inne duże gospodarki, takie jak Hiszpania, Włochy i Francja, które dotychczas przekazały Ukrainie odpowiednio 14, 2,23, 4 i 8 miliardów euro.
Polska, choć nie jest największym darczyńcą, przekazała Ukrainie sumę 5,86 miliarda euro, głównie w formie wsparcia wojskowego, finansowego oraz humanitarnego.
W porównaniu z europejskimi sojusznikami, największe wsparcie dla Ukrainy wciąż płynie ze Stanów Zjednoczonych, które przeznaczyły na ten cel już 115,39 miliarda euro.
Działania niektórych z bogatszych gospodarek europejskich, które odmawiają większej pomocy, są krytykowane przez inne kraje. Premier Szwecji, Ulf Kristersson, otwarcie wyraził swoją dezaprobatę, podkreślając, że niektóre państwa powinny przeznaczać więcej środków na wsparcie dla Ukrainy w kontekście ich deklaracji słownych.








Dodaj komentarz