Południowoukraińska Elektrownia Jądrowa została częściowo odłączona od zewnętrznych źródeł zasilania z powodu pożaru w podstacji elektroenergetycznej, potwierdziła Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA). Przedstawiciele agencji, powołując się na ukraińskie źródła, poinformowali, że pożar wybuchł w podstacji o napięciu 750 kilowoltów jako bezpośredni rezultat działań wojennych. Obiekt zlokalizowany jest w obwodzie mikołajowskim, a obecnie na miejscu działają strażacy, którzy pracują nad ugaszeniem ognia.
Rafael Grossi, dyrektor generalny MAEA, wyraził „głębokie zaniepokojenie” sytuacją, podkreślając, że infrastruktura kluczowa dla bezpieczeństwa jądrowego nie powinna stawać się celem ataków. Jest to kolejne zdarzenie, które generuje obawy co do bezpieczeństwa obiektów jądrowych w regionie. W kontekście niedawnych wydarzeń w Zaporskiej Elektrowni Jądrowej, która od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę wielokrotnie traciła zasilanie, incydent ten dodatkowo podkreśla kruchość sytuacji.
MAEA w ostatnich tygodniach odnotowała wzmożoną aktywność w rejonach ukraińskich elektrowni jądrowych. W dniach 13-14 maja zaobserwowano ponad 160 przelotów dronów w pobliżu takich obiektów jak Południowoukraińska, Czarnobylska i Rówieńska Elektrownia Jądrowa. Rafael Grossi w związku z tym ponownie zaapelował do stron konfliktu o powstrzymanie się od działań militarnych w pobliżu infrastruktury jądrowej dla zapobieżenia ewentualnym katastrofom.
Aktualne wydarzenia pokazują, jak bardzo zagrożenie dla obiektów jądrowych może się nasilać w wyniku działań wojennych. Wymaga to nie tylko natychmiastowej interwencji celem eliminacji zagrożeń dla ludzkiego życia i środowiska, ale również długofalowego dialogu międzynarodowego w sprawie ochrony cywilnej infrastruktury krytycznej.








Dodaj komentarz