Główny Inspektorat Weterynarii poinformował o wykryciu pierwszego w 2026 roku ogniska afrykańskiego pomoru świń (ASF) w Polsce. Choroba pojawiła się w województwie zachodniopomorskim, w miejscowości Jarosławsko, w stadzie liczącym ponad 21 tysięcy zwierząt. To jedno z największych ognisk choroby od jej pierwszego odnotowania w Polsce.
Inspekcja Weterynaryjna szybko podjęła działania mające na celu likwidację ogniska, obejmujące eliminację i utylizację zarażonej trzody, dezynfekcję terenu oraz dochodzenie epidemiologiczne. Przeprowadzone zostały także procedury wyznaczania stref zapowietrzonej i zagrożonej w promieniu 10 km od ogniska.
ASF po raz pierwszy stwierdzono w Polsce w 2014 roku. Od tamtej pory liczba ognisk zmieniała się z roku na rok, ale kontrola wirusa nadal stanowi wyzwanie. W ostatnich latach odnotowano zarówno zwiększoną liczbę przypadków infekcji u zwierząt hodowlanych, jak i w środowisku dzikiej fauny.
W styczniu miało miejsce zniesienie przez Komisję Europejską tzw. czerwonych stref w Polsce, jednak szybkie wykrycie kolejnego ogniska podkreśla wagę ścisłego przestrzegania zasad bioasekuracji. Właściciele gospodarstw, którzy nie stosują się do tych zasad, mogą napotkać poważne konsekwencje finansowe, w tym brak odszkodowania lub grzywny.
Walka z ASF oznacza dla budżetu państwa duże wydatki. W ubiegłym roku na rekompensaty związane z tą chorobą przeznaczono znaczne środki finansowe, a straty dla rolnictwa polskiego w latach 2014-2024 sięgają aż 20 miliardów złotych.
Eksperci z Polskiego Stowarzyszenia Bioasekuracji zalecają ograniczenie zewnętrznego kontaktu z gospodarstwami, unikanie korzystania z przedmiotów mających styczność z innymi zwierzętami oraz ścisłe przestrzeganie zasad sanitarnych. Działania te są kluczowe w ochronie przed kolejnymi wybuchami choroby.








Dodaj komentarz