Od maja 2026 roku wejdzie w życie unijne rozporządzenie nakładające obowiązek rejestracji działalności na właścicieli mieszkań oferujących najem krótkoterminowy. Zgodnie z nowymi przepisami, brak rejestracji może skutkować karami sięgającymi 50 tysięcy złotych. Celem tych regulacji jest uporządkowanie rynku wynajmu na doby oraz zwiększenie nadzoru nad dynamicznie rosnącą liczbą takich ofert, które stały się popularną alternatywą dla tradycyjnych hoteli.
Mimo że obowiązek rejestracji jest jednoznacznie zapisany w unijnym rozporządzeniu STR (ang. short-term rental), w Polsce nadal brak jest krajowej ustawy, która by te przepisy wprowadzała. Wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś zaznacza, że z racji trwającego procesu legislacyjnego, sankcje nie będą mogły być stosowane do czasu uchwalenia odpowiednich przepisów krajowych.
Wzrost liczby mieszkań wynajmowanych na krótko generuje coraz więcej konfliktów w budynkach wielorodzinnych. Mieszkańcy skarżą się na różnorodne uciążliwości, takie jak hałas czy dewastacje. W odpowiedzi niektóre wspólnoty mieszkaniowe podejmują uchwały ograniczające lub zakazujące prowadzenia takiego najmu. Również deweloperzy starają się wprowadzać zapisy do umów, aby zapobiegać najmom krótkoterminowym w nowych inwestycjach.
Działania te wywołują jednak kontrowersje prawne. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, wspólnoty mogą regulować jedynie zasady korzystania z części wspólnych, a nie narzucać właścicielom sposób użytkowania ich lokali. Takie ograniczenia mogą być uznawane za klauzule niedozwolone, co podkreśla mecenas Marek Jarosiewicz. W wielu przypadkach próby ograniczenia najmu prowadzą do sporów prawnych dotyczących prawa własności.
Na tle planowanych zmian, rynek nieruchomości przechodzi przez istotne przekształcenia, a uczestnicy rynku czekają na wprowadzenie jednolitych przepisów, które jasno określą zasady gry dla wszystkich zaangażowanych stron.








Dodaj komentarz