Katarzyna Job, 36-letnia policjantka z Legnicy, do niedawna cieszyła się pełnią życia, spełniając się zawodowo i w roli matki. Właśnie przygotowywała się do udziału w półmaratonie, kiedy niespodziewanie doznała rozległego udaru. Dzięki szybkiemu działaniu jej 9-letniego syna Filipa, który wezwał pomoc, Katarzyna przeżyła. Obecnie walczy o zdrowie na oddziale intensywnej terapii.
Przed zaledwie trzema laty Katarzyna dołączyła do legnickiej policji, realizując swoje marzenie o pracy w mundurze. Była znana z empatii i gotowości do niesienia pomocy innym, zarówno w pracy, jak i w życiu prywatnym. Jej koledzy opisują ją jako osobę pełną życia, nigdy nieprzechodzącą obojętnie obok ludzkiej krzywdy.
Tragiczne wydarzenie miało miejsce 27 kwietnia, kiedy to Katarzyna osunęła się na ziemię w łazience. Dzięki chłodnej głowie Filipa udało się wezwać pomoc na czas. Teraz, mimo że życie Katarzyny zostało uratowane, czeka ją długa i kosztowna rehabilitacja. Szansą na powrót do zdrowia są intensywne zabiegi, które wymagają wsparcia finansowego.
Rodzina i przyjaciele apelują o pomoc dla Katarzyny. „Nie prosimy o cuda. Największy już się wydarzył — Kasia żyje. Dziś prosimy o wsparcie, każda złotówka jest na wagę złota” — mówi najbliższe otoczenie Katarzyny.
Wspólnota legnickiej policji oraz lokalna społeczność solidaryzuje się z Katarzyną i jej rodziną w tych trudnych chwilach. Wszyscy wierzą w jej powrót do zdrowia i zachęcają do udzielania wsparcia, przypominając jednocześnie, że dobro zawsze wraca.








Dodaj komentarz