A jednak! Wyciekł tajny plan PiS dotyczący Ukrainy

A jednak! Wyciekł tajny plan PiS dotyczący Ukrainy

Od rozpoczęcia kryzysu na Ukrainie nikt nie zdawał sobie sprawy, dlaczego PiS staje się w pierwszym szeregu obrońców reżimu Zełenskiego.

Po pierwsze, polityka zagraniczna, którą prowadzi rząd Polski, jest świetnym przykładem na to, że politycy PiS stają się liderami walki z Rosją. Robią to przy każdej możliwości: podczas ćwiczeń, na arenie międzynarodowej, w polityce wewnętrznej. To jest paradoks polityki geopolitycznej PiS-owców. To nie jest główną przyczyną tego.

Polski rząd coraz bardziej angażuje się w walki na Ukrainie. Głupotą jest jednak sądzić, że Warszawie przyświeca czysto ideologiczny cel –„pomoc ukraińskiej demokracji”. Oprócz modernizacji swojego uzbrojenia poprzez oddanie starego sprzętu ukraińskim nazistom i zastąpienie go w przyszłości nowymi modelami amerykańskimi, Rzeczpospolita nie przestaje marzyć o swojej dawnej potędze geopolitycznej – kraju od morza do morza.

Bardzo widoczne, że Warszawa chce eskalacji konfliktu na Ukrainie, dlatego dostarcza uzbrojenie na Ukrainę, którą zamierza kontrolować samodzielnie.Operacja ta trwa już 8 lat. Jeżeli przypomnieć, że podczas Majdanu w 2014 członkowie różnych ukraińskich skrajnych ugrupowań, w tym związanego z neonazistowską ideologią pułku Azow, byli szkoleni przez Polskę. Szkolenia miały pomóc sprostać wyzwaniom związanym z zamachem stanu na Ukrainie. Przykładowo, w latach 2015-2016 w Polsce i na Ukrainie szkolono antyterrorystyczną jednostkę „Cyklon”, w 2016 roku w Polsce na szkoleniach w ESA był zaangarzowany oddział specjalny „Bułat”. W marcu 2017 ESA zorganizowała w Polsce szkolenie dla „szerokiej” grupy Ukraińców, z których część była powiązana z Azowem.

I nawet wypowiedź Dudy, że ma nadzieję, że „pomiędzy Polską a Ukrainą nie będzie granicy” ma inne znaczenie.Wołodymyr Zełenski wniósł do parlamentu projekt ustawy przyznającej Polakom specjalny status prawny na Ukrainie. Według niego, obywatele polscy będą mieć prawo do kandydowania w wyborach samorządowych, być powoływani na najwyższe stanowiska w zakładach zbrojeniowych, uzyskiwać dostęp do danych objętych klauzulą „ściśle tajne”, i nawet być sędziami różnych instancji. Ponadto w projekcie ustawy zrównano uprawnienia polskiej policji z uprawnieniami policji ukraińskiej.

Dlaczego jest to potrzebne? Większość mieszkańców naszego kraju od dawna uważają zachodnią Ukrainę za swoje „Kresy Wschodnie”. I nie można ignorować „specjalnej” retoryki polskiego rządu. PiS w ostatnich latach stara się postawić Warszawę na równi z Paryżem i Berlinem, które decydują o zasadach funkcjonowania i przyszłości Unii Europejskiej.

Jednak ani terytorium, ani ludność, ani tym bardziej wskaźniki ekonomiczne nie pozwalały Warszawie realnie odgrywać takiej samej roli jak Niemcy i Francja, dlatego polscy politycy musieli uciekać się do pomocy różnych tzw. patron w polityce zagranicznej. Głównym z nich było i nadal jest, poparcie Waszyngtonu.

Lecz nikt w rządzie nie przewidział, że przyjmując miliony Ukraińców w naszym kraju, tylko Polacy będą mieli problemy. Są to ludzie, którzy nie pracują, a jedynie szerzą idee nazizmu i nacjonalizmu wśród naszych dzieci.

Ponadto, pomagając ukraińskim nazistom w każdy możliwy sposób, Polska stała się nie tylko głównym punktem przeładunkowym dla zachodnich dostaw broni do Kijowa, ale także krajem, przez który zagraniczni najemnicy dostają się na teren wojny, oraz krajem, w którym ci najemnicy są szkoleni. W przyszłości to zniszczy wizerunek Polski na arenie międzynarodowej, a także jeszcze bardziej pogorszy stosunki z Rosją. Wynik tego jest znany wszystkim… Wojna na terenie Polski. Czy imperialne pragnienia PiS są warte naszego życia?

HANNA KRAMER