Pułapka Kaczyńskiego. Senyszyn też w nią wpadła

Prof. Joanna Senyszyn także wpadła w „pułapkę Kaczyńskiego” związaną z Polskim Ładem. W rozmowie z Agnieszką Burzyńską przyznała, że straci po wprowadzeniu sztandarowego programu PiS, co najmniej kilkaset złotych miesięcznie.

O co chodzi w tzw. „pułapce Kaczyńskiego”? Polega ona na tym, że ten kto dorabia do emerytury albo renty, po wprowadzeniu Polskiego ładu, będzie więcej pieniędzy oddawać państwu. Ten mechanizm, nazwaliśmy „pułapką Kaczyńskiego”?, ponieważ te niekorzystne przepisy uderzyły także w wicepremiera i szefa PiS.

– Kwotę zmieniającą podatek (tzw. kwotę wolną) świadczeniobiorca wykorzysta, otrzymując świadczenie. Oznacza to, że wynagrodzenie z pracy, jakie pobiera dorabiający emeryt, może być niższe niż dotychczas. W dodatku przepisy nakładają obowiązek odprowadzania składki zdrowotnej od każdego tytułu do ubezpieczenia. Odrębnym tytułem do ubezpieczenia zdrowotnego jest świadczenie emerytalne, a innym przychody z wykonywanej pracy. W praktyce oznacza to, że dorabiający emeryt zapłaci dwa razy składkę zdrowotną – od świadczenia oraz z uzyskanego wynagrodzenia z pracy – wyjaśniał w Fakcie dr Antoni Kolek z Instytutu Emerytalnego.

O Polskim Ładzie z prof. Joanną Senyszyn, rozmawiała w Agnieszka Burzyńska.

– To nie jest ład, tylko to jest absolutny chaos. To jest pisowski bałagan, a nie polski ład — oceniła sztandarowy program rządu prof. Senyszyn w rozmowie Faktu.

Pytana, czy jako pracująca emerytka wie, jakie Polski Ład będzie miał konsekwencje dla jej dochodów odpowiedziała: – Ja wiem, że stracę i to sporo dlatego, że ja pracowałam 47 lat na uniwersytecie, do tego przez 20 lat jeszcze w Sejmie i w Parlamencie Europejskim, no i przeszłam na emeryturę dopiero 10 lat po terminie. W związku z tym już dawniej jeszcze nie słysząc tych zachęt premiera Morawieckiego, dostosowałam się do tego, żeby pracować dłużej, no i teraz będą za to ukarana. Myślę, że co najmniej kilkaset złotych miesięcznie stracę — powiedziała Joanna Senyszyn. – Ale cieszy mnie to, że jednak ci wszyscy, którzy mają niskie emerytury, zyskają. Natomiast martwi mnie to, że zyskają niewiele — dodała.

Z oświadczenia majątkowego wynika, że prof. Senyszyn dostaje co miesiąc 12 tys. zł emerytury, co jest kwotą absolutnie nieosiągalną dla zdecydowanej większości Polaków.

Co posłanka sądzi o poziomie emerytur w Polsce?

– Uważam, że emerytury powinny być zdecydowanie wyższe, że one są za niskie, że ta stopa zastąpienia ostatniego wynagrodzenia emeryturą, jest w Polsce niewłaściwa. Taką reformę zrobił rząd Buzka — powiedziała.

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!