Ludzie Morawieckiego. Przyjaciele z Solidarności Walczącej na państwowym

Ludzie Morawieckiego. Przyjaciele z Solidarności Walczącej na państwowym

Przyjaciel premiera z czasów Solidarności Walczącej: 12,5 mln zł wynagrodzenia w 5 lat. Były kierowca jego ojca tego okresu: około 2 mln zł pensji rocznie.
Przedstawiamy pierwszą część raportu o ludziach Morawieckiego w państwowych spółkach i instytucjach

Premier Mateusz Morawiecki przez długi czas był uważany w polityce za samotnika. Media pisały, że nie ma zaplecza, na którym mógłby się oprzeć w partyjnych rozgrywkach – jedynym jego filarem jest Jarosław Kaczyński.

I rzeczywiście: w partii Morawiecki nie zbudował sobie mocnej frakcji. Ale od kilku lat, konsekwentnie, buduje swoją siatkę wpływów w najważniejszych państwowych spółkach i instytucjach wspierających rozwój biznesu, dysponujacych miliardami złotych.

Dziś główne jego strefy wpływów to:

  • Grupa Polskiego Funduszu Rozwoju (sam PFR, Agencja Rozwoju Przemysłu, Bank Gospodarstwa Krajowego, Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych, Polska Agencja Inwestycji i Handlu, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości oraz powiązane z nimi spółki i fundacje)
  • oraz bank PKO BP i spółki od niego zależne.

Swoje przyczółki Morawiecki ma jednak także w wielu innych spółkach, m.in. w:

  • koncernie KGHM Polska Miedź i jego spółkach- córkach,
  • Pekao SA i Alior Banku.
  • PKN Orlen,
  • Tauronie,
  • Lotosie,
  • Grupie Azoty
  • i wielu innych, które wyliczymy w naszym kilkuczęściowym raporcie.

Premier obsadza je ludźmi, z którymi się przyjaźni lub współpracuje od wczesnej młodości i takimi, którzy sprawdzili się w ostatnich latach. Wielu z nich zarabia dzięki niemu setki, a nawet miliony złotych rocznie. Ale i oni dają coś od siebie – część z nich w 2019 roku wsparła finansowo PiS, wpłacając pieniądze m.in. na kampanię Mateusza Morawieckiego.

W gronie „ludzi Morawieckiego” wyróżniają się wyraźnie cztery grupy. Będziemy o nich pisać w kolejnych częściach raportu OKO.press. Dziś – o ludziach związanych z Solidarnością Walczącą (której założycielem był ojciec premiera Kornel Morawiecki i z którą jako nastolatek współpracował sam premier) oraz o członkach ich rodzin – także o bliskich samego premiera.

Ludzie Morawieckiego. Część I: Solidarność Walcząca i okolice

Zbigniew Jagiełło – do maja 2021 prezes banku PKO BP; członek rady nadzorczej spółki Polski Standard Płatności.

W czasach PRL współtowarzysz Mateusza Morawieckiego z Solidarności Walczącej. Od 2019 roku prezes Stowarzyszenia Solidarność Walcząca, propagującego idee podziemnej SW (funkcję objął po śmierci Kornela Morawieckiego, założyciela obu tych organizacji). Członek kapituły Krzyża Solidarności Walczącej, którym uhonorowano niedawno premiera.

Na początku lat 90. razem z Morawieckim i innymi działaczami SW trafili na elitarne wówczas studia biznesowe na Politechnice Wrocławskiej, prowadzone we współpracy z amerykańskim Central Connecticut State University.

W 2009 roku – a więc za rządów PO-PSL – Jagiełło został prezesem kontrolowanego przez państwo banku PKO BP.

W 2013 roku kelnerzy z restauracji Sowa i Przyjaciele nagrali jego spotkanie z Morawieckim, wówczas prezesem banku BZ WBK. Rozmowa dotyczyła m.in. zatrudnienia w PKO BP syna Ryszarda Czarneckiego (kiedyś ściągnął Morawieckiego do pracy w KIE). Nagranie ujawnił w 2018 roku portal Onet.

Po wygranej w wyborach parlamentarnych w 2015 roku, ludzie PiS chcieli odwołania Jagiełły ze stanowiska. Według nieoficjalnych informacji, jego posadę uratował Morawiecki. Z fotelem prezesa Jagiełło rozstał się dopiero w maju 2021 roku (oficjalnie sam złożył rezygnację; nieoficjalnie – padł ofiarą wojny premiera ze Zbigniewem Ziobrą).

W latach 2016-2020 zarobił w PKO BP ponad 12,5 mln zł.

Jakie wynagrodzenie otrzymał w pierwszych miesiącach 2021 i czy wypłacono mu jakieś dodatkowe świadczenia, dowiemy się dopiero za rok – z kolejnego sprawozdania finansowego.

W czerwcu 2021 został członkiem rady nadzorczej spółki Polski Standard Płatności, operatora systemu BLIK. Jej udziałowcami są banki (m.in. PKO BP) i Mastercard.

Jak ujawniliśmy kilka miesięcy temu, w 2019 roku Jagiełło wpłacił 50 tys. zł na fundusz wyborczy PiS, z przeznaczeniem na kampanię wyborczą Mateusza Morawieckiego.

Przemysław Cieszyński – członek zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego.

W połowie lat 80. zamieszkał we Wrocławiu, studiował na Wydziale Informatyki i Zarządzania Politechniki Wrocławskiej. Zaangażował się w działalność Solidarności Walczącej, był m.in. kolporterem podziemnych pism.

Po 1989 roku zdobył tytuł MBA. Potem pracował m.in. w kilku międzynarodowych korporacjach oraz TVP SA i Polcard SA; prowadził także własną firmę doradczą (Raitaro Partners).

Po wygranej PiS w wyborach parlamentarnych 2015, został powołany do zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego.

Tylko od września 2016 roku do końca 2020 zarobił tam 3,56 mln zł.

Był też członkiem rad nadzorczych spółek-córek BGK:

  • Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych BGK (obecnie PFR TFI) – od grudnia 2016 do 2018 roku,
  • BGK Nieruchomości (obecnie PFR Nieruchomości) – od lutego 2018 do października 2018 roku.

Nie wiadomo, jakie wynagrodzenie w nich otrzymywał, bo spółki podają tylko łączne wynagrodzenie wszystkich członków rady za całe lata.

Prywatnie jest ojcem Janusza Cieszyńskiego (patrz: notka o nim poniżej).

Janusz Cieszyński – b. członek rady nadzorczej Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych, sekretarz stanu w KPRM.

Syn Janusza Cieszyńskiego (patrz: notka powyżej). Absolwent SGH. Jeszcze przed ukończeniem studiów praktykował w Powszechnym Domu Kredytowym, należącym do banku Leszka Czarneckiego i w firmie swojego ojca. Po studiach pracował m.in w firmie telekomunikacyjnej Orange.

W grudniu 2015 roku został doradcą Mateusza Morawieckiego w Ministerstwie Rozwoju, a we wrześniu 2016 – dyrektorem Departamentu Małych i Średnich Przedsiębiorstw w tym samym resorcie. Od września 2017 do stycznia 2018 był doradcą w gabinecie politycznym Morawieckiego (jako ministra finansów).

W latach 2016-2018 przewodniczył radzie nadzorczej Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych. Spółka należy do BGK (którego szefem jest Przemysław Cieszyński) i do Skarbu Państwa (w tamtym okresie reprezentował go minister finansów i rozwoju, czyli Mateusz Morawiecki).

Nie wiadomo, ile dokładnie Cieszyński zarabiał w KUKE, bo spółka podaje jedynie łączne wynagrodzenie całej rady (np. w 2017 roku pięciu osobom zasiadającym w radzie przez cały rok i jednej osobie zasiadającej w niej przez pół roku wypłaciła łącznie 335 tys. zł).

W styczniu 2018 roku powołano go na podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia. Odszedł z resortu w atmosferze skandalu, razem z ministrem Łukaszem Szumowskim. Ich dymisje wiązano powszechnie z transakcją zakupu respiratorów od firmy E&K, która nie wywiązała się z kontraktu i nie oddała pieniędzy.

Na początku czerwca 2021 ogłoszono jednak, że Cieszyński wraca do rządu – jako sekretarz stanu w kancelarii premiera.

Cezariusz Lesisz – prezes Agencji Rozwoju Przemysłu, członek rady nadzorczej KGHM Metraco.

W latach 80. jeden z założycieli Solidarności Walczącej. Kierowca, osobisty sekretarz i łącznik ze światem ukrywającego się wówczas Kornela Morawieckiego. Obecnie członek kapituły Krzyża Solidarności Walczącej. Od 2011 należy do Stowarzyszenia Solidarność Walcząca.

Oficjalna notka biograficzna Lesisza głosi, że „przez ponad 20 lat aktywnie działał w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce i USA”, dzięki czemu ma doświadczenie w zarządzaniu oraz „szeroką wiedzę dotyczącą specyfiki amerykańskich procesów społeczno-gospodarczych”.

W latach 1989-2011 mieszkał w USA. Jak ujawnił w „Newsweeku” Wojciech Cieśla, prowadził tam małą firmę remontowo -budowlaną. Ale „jego firma zbankrutowała, zostawiając za sobą dziesiątki tysięcy dolarów długu”. Po powrocie do Polski założył spółkę, która miała budować drewniane domy. Ale „i ten biznes nie wypalił”.

Potem zarządzał Biurem Bezpieczeństwa Banku Zachodniego WBK (wg. oficjalnej notki biograficznej „pracował w sektorze bankowym”). W tym czasie prezesem tego banku był Mateusz Morawiecki.

W latach 2015-2017 Lesisz był asystentem poselskim Kornela Morawieckiego.

W 2017 roku został szefem gabinetu politycznego Mateusza Morawieckiego, wówczas ministra rozwoju i finansów. Jak donosił „Super Express”, zarabiał 14 tys. zł miesięcznie. Potem był pełnomocnikiem Morawieckiego ds. kontaktów z parlamentem i organizacjami społecznymi.

W 2018 Morawiecki – już jako premier – mianował go swoim pełnomocnikiem ds. rozwoju gospodarczego.

Równocześnie od kilku lat Lesisz robi karierę w państwowych spółkach.

  • W latach 2017-2018 był szefem rady nadzorczej Totalizatora Sportowego,
  • a od 2019 zasiada w radzie nadzorczej KGHM Metraco.
  • W 2017 został także członkiem rady nadzorczej Agencji Rozwoju Przemysłu (Grupa PFR).

Od 2018 jest szefem ARP. W 2020 roku trzem członkom zarządu wypłacono łącznie ponad 6,3 mln zł wynagrodzenia – średnio ponad 2,1 mln zł na głowę (ale Lesisz, jako prezes z pewnością zarabia więcej niż pozostałe osoby z zarządu).

Prywatnie Lesisz jest mężem Jadwigi Lesisz (patrz: notka o niej poniżej).

Jadwiga Lesisz – członkini rad nadzorczych PKN Orlen i PKO Bank Hipoteczny.

Prywatnie żona Cezariusza Lesisza. Przed laty prowadziła z nim firmę (tą, która miała budować drewniane domy).

W latach 2012-2016 pracowała w banku PKO BP, rządzonym wówczas przez Zbigniewa Jagiełłę.

W 2016 roku była przez miesiąc społeczną asystentką poselską Kornela Morawieckiego. Od 2016 do 2017 pełniła funkcję dyrektorki Departamentu Zarządzania Projektami w Ministerstwie Rozwoju, na czele którego stał wówczas Mateusz Morawiecki.

Od września 2016 do stycznia 2017 zasiadała w radzie nadzorczej Banku Gospodarstwa Krajowego. Zarobiła w niej 28,4 tys. zł.

Na początku 2018 roku została wiceprezeską, a potem p.o. prezesa Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Zrezygnowała jednak z funkcji (w tym samym czasie szefostwo innej spółki z Grupy PFR – Agencji Rozwoju Przemysłu – objął jej mąż i powszechnie komentowano, że Lesiszowie trzęsą Grupą).

Od 2018 roku zasiada w radzie nadzorczej Orlenu (w pierwszym roku została czasowo oddelegowana do zarządu). Tylko do końca 2020 roku zarobiła w tej spółce 528 tys. zł.

Od 2019 jest też członkinią rady niewielkiej spółki PKO Bank Hipoteczny. Do końca ubiegłego roku firma wypłaciła jej łącznie 73 tys. zł wynagrodzenia.

W 2019 roku Lesisz wpłaciła na fundusz wyborczy PiS 30 tys. zł – z tego 25 tys. zł kampanię Mateusza Morawieckiego (kwota została zwrócona ze względów formalnych) i 5 tys. zł na kampanię Andrzeja Kisielewicza (patrz: notka o nim niżej).

Andrzej Kapała – prezes DZUP Dozamel, członek rady nadzorczej Orlenu.

W latach 80. współpracował z Federacją Młodzieży Walczącej, (organizacją podzielającą poglądy i koncepcje Solidarności Walczącej), a potem z samą SW. W latach 2009-2011 był członkiem zarządu Stowarzyszenia Solidarność Walcząca.

W 2002 ukończył Wyższą Szkołę Zarządzania i Bankowości w Poznaniu.

Przez 10 lat pracował we wrocławskim oddziale Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej. W latach 2012-2020 był dyrektorem Biura Administracji w PKO BP (któremu szefował wówczas Zbigniew Jagiełło).

Od czerwca 2018 zasiada w radzie nadzorczej Orlenu. Do końca 2020 zarobił w niej łącznie 311 tys. zł.

W 2020 roku Kapała został członkiem rady nadzorczej Dolnośląskich Zakładów Usługowo-Produkcyjnych Dozamel (właścicielami są Agencja Rozwoju Przemysłu i Skarb Państwa). We wrześniu 2020 rada oddelegowała go do zarządzania spółką, a w grudniu 2020 został jej prezesem.

W 2021 roku miesięczne wynagrodzenie prezesa Dozamelu to 28.277 zł (roczne – 339 tys. zł). Jeśli zrealizuje wyznaczone „cele zarządcze”, otrzyma roczną premię w wysokości połowy wynagrodzenia – czyli prawie 170 tys. zł.

W 2019 roku Kapała wpłacił ponad 7 tys. zł zł na fundusz wyborczy PiS, z tego ponad 6 tys. zł na kampanię Andrzeja Kisielewicza (patrz: notka o nim).

Wojciech Myślecki – członek rady nadzorczej Alior Banku; b. członek rad Tauronu i KGHM.

Jeden z najbliższych współpracowników Kornela Morawieckiego z Solidarności Walczącej. Od kilku lat zaświadcza publicznie, że bohaterstwem podziemia był również Mateusz Morawiecki. Jak pisaliśmy niedawno na OKO.press, to on wnioskował o przyznanie premierowi Krzyża Solidarności Walczącej.

Według relacji Myśleckiego, to dzięki jego staraniom Mateusz Morawiecki i Zbigniew Jagiełło trafili na początku lat 90. na studia biznesowe prowadzone przez Politechnikę Wrocławską, we współpracy z amerykańską uczelnią. Myślecki był wówczas pełnomocnikiem rektora PW ds. przekształceń organizacyjnych.

Później, gdy Morawiecki był prezesem BZ WBK, Myślecki został „doradcą ds. programów strategicznych” w tym banku.

Po wygranej PiS w wyborach 2015 trafił do rad nadzorczych:

  • Tauronu (był w niej od grudnia 2015 do listopada 2016; zarobił 103 tys. zł),
  • KGHM (od grudnia 2016 do kwietnia 2018; zarobił 168 tys. zł)
  • oraz „zrepolonizowanego” Alior Banku (zasiada w niej od czerwca 2018; tylko do końca 2020 roku zarobił 488 tys. zł).

Jest też członkiem rady Polskiego Instytutu Ekonomicznego, który powstał w 2018 roku, by przygotowywać analizy niezbędne do realizacji rządowej Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju.

W 2019 wpłacił 20 tys. zł fundusz wyborczy PiS, z tego połowę na kampanię Andrzeja Kisielewicza (vide notka o nim) w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Andrzej Kisielewicz – członek rad nadzorczych PKO BP i KGHM.

Profesor matematyki. W latach 80. działacz Solidarności Walczącej i redaktor podziemnego tygodnika „Solidarność Walcząca”, obecnie członek kapituły Krzyża Solidarności Walczącej. Od 2020 r. zasiada w zarządzie Stowarzyszenia Solidarność Walcząca.

Po wygranej PiS w wyborach 2015 roku, trafił do rad nadzorczych kontrolowanych przez państwo spółek:

  • PKO BP (zasiada w niej od lutego 2016, tylko do końca 2020 roku bank wypłacił mu 577 tys. zł wynagrodzenia),
  • KGHM (jest w niej od lipca 2018, tylko do końca 2020 roku zarobił 336 tys. zł).

W 2019 roku kandydował z listy PiS do Parlamentu Europejskiego.

Stanisław Ryszard Kaczoruk – członek rady nadzorczej Pekao SA.

W PRL działacz Solidarności Walczącej, m.in. łącznik i kurier.

Z wykształcenia matematyk. W swojej karierze zawodowej związany był m.in. z firmami z branży IT, np. z InterAms, która komputeryzowała urzędy państwowe (jak ujawnił „Wprost” – jej właściciel był kolegą premiera Waldemara Pawlaka) i z Winuel SA, która produkowała oprogramowanie.

W 2016 roku doradzał należącej do Skarbu Państwa spółce Aplikacje Krytyczne (przygotowuje rozwiązania informatyczne dla Ministerstwa Finansów). W 2017 był ekspertem Ministerstwa Rozwoju ds. wykorzystania dotacji UE. Szefem obu tych resortów był wówczas Morawiecki.

Od marca 2016 do maja 2017 był członkiem rady nadzorczej Alior Banku – otrzymał tam łącznie 162 tys. zł wynagrodzenia.

W latach 2018-2021 zasiadał także w radzie nadzorczej PKP Polskie Linie Kolejowe. W 2019 roku ośmiu jej członkom wypłacono łącznie 616 tys. zł wynagrodzenia (średnio 77 tys. zł na osobę).

W czerwcu 2017 powołano go do rady nadzorczej Pekao SA. Jest jej członkiem do dziś. Tylko do końca 2020 roku zarobił w niej 642 tys. zł.

Michał Gabryel – szef rady nadzorczej Uzdrowiska Świeradów – Czerniawa.

Fizyk teoretyk. Niegdyś współzałożyciel Solidarności Walczącej i członek władz tej organizacji (Rady SW). Obecnie członek kapituły Krzyża Solidarności Walczącej. W 2007 roku był jednym ze współzałożycieli Stowarzyszenia Solidarność Walcząca, do dziś zasiada w komisji rewizyjnej tej organizacji.

Za rządów PiS został powołany do władz kilku spółek z udziałem Skarbu Państwa.

W latach 2016-2017 zasiadał w radzie nadzorczej państwowej Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (w 2017 średnie wynagrodzenie w radzie wynosiło 3769 zł miesięcznie).

Od grudnia 2017 do czerwca 2020 był członkiem rady nadzorczej kontrolowanej przez państwo Grupy Azoty – zarobił w niej w sumie 421 tys. zł.

Od 2018 jest przewodniczącym rady nadzorczej Uzdrowiska Świeradów- Czerniawa (z grupy KGHM). Nie wiadomo, jakie wynagrodzenie otrzymuje.

W 2019 roku wpłacił 2 tys. zł na fundusz wyborczy PiS, na kampanię Andrzeja Kisielewicza (patrz: notka o nim).

Grzegorz Oszast – dyrektor pionu w PKO BP, członek rad PKO Leasing i PKO Faktoring.

Razem z Mateuszem Morawieckim pod koniec lat 80. działał w grupie młodzieży z Solidarności Walczącej, która wydawała gazetę plakatową „Wolni i Solidarni”.

Tak jak Morawiecki, ukończył historię na Uniwersytecie Wrocławskim. I – tak samo jak Morawiecki i Jagiełło – ukończył później (w latach 1992-1993) studia biznesowe organizowane przez Politechnikę Wrocławską we współpracy z Central Connecticut State University. Według relacji Myśleckiego (patrz: notka o nim), wszyscy ci młodzi działacze SW trafili na studia biznesowe dzięki jego wsparciu.

W 1992 roku Oszast założył z Morawieckim spółkę Cogito. W latach 1996-2005 był wspólnikiem spółki cywilnej AA Oszast i Partnerzy (później Verbum) – zajmował się doradztwem biznesowym. W ramach tej samej spółki jego żona – Renata (patrz notka o niej) zajmowała się tłumaczeniami.

Równocześnie, w latach 1999-2001 Oszast był członkiem zarządu miasta Wrocław, odpowiedzialnym za nieruchomości. Odszedł w atmosferze skandalu. Jak pisał „Puls Biznesu”, chodziło o głośną we Wrocławiu „aferę Ganta”. Spółka o tej nazwie, decyzją Oszasta została wykonawcą mieszkań komunalnych i dostała 5 mln zł zadatku, mimo że nie była właścicielem gruntu, na którym miały powstać domy i nie miała pozwolenia na budowę.

W 2006 roku, w związku z aferą Ganta, za działanie na szkodę gminy i złamanie ustawy o zamówieniach publicznych Oszast został prawomocnie skazany na rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata.

Od 2009 roku pracuje w PKO BP (trafił tam za prezesury Zbigniewa Jagiełło). Od 2016 jest dyrektorem Pionu Sprzedaży Detalicznej.

Był również i jest obecnie członkiem rad nadzorczych spółek-córek PKO BP:

  • PKO TFI (od 2017 do 2019),
  • PKO Faktoring (od 2018 roku)
  • PKO Leasing (od 2019).

Nie wiadomo, ile w nich zarobił, bo firmy podają tylko łączne wynagrodzenie wszystkich członków rad.

W 2019 roku Oszast wpłacił na fundusz wyborczy PiS 3 tys. zł, z przeznaczeniem na kampanię Andrzeja Kisielewicza (patrz notka o nim).

Renata Oszast – dyrektor generalna Ministerstwa Finansów, członkini rady nadzorczej Aplikacji Krytycznych.

Żona Grzegorza Oszasta. Tak jak on i Morawiecki ukończyła historię na Uniwersytecie Wrocławskim (później dodatkowo SGH). Przed laty prowadziła z mężem spółkę cywilną AA Oszast i Partnerzy (potem Verbum), w której zajmowała się tłumaczeniami.

W 2008 r. została zatrudniona w banku BZ WBK, którego prezesem był wówczas Mateusz Morawiecki. Najpierw była menadżerem zespołu kredytów trudnych, potem – od 2010 roku – dyrektorką Departamentu Obsług Klientów Korporacyjnych i w końcu – od 2015 do 2019 roku – jako szefową działu HR.

W lipcu 2019 została wicedyrektorką, a miesiąc później – dyrektor generalną Ministerstwa Finansów.

W latach 2019-2020 była członkinią rady nadzorczej spółki Diora-Świdnica, należącej do grupy Agencji Rozwoju Przemysłu. Nie wiadomo, ile w niej zarobiła, bo spółka podaje tylko sumaryczne wynagrodzenie wszystkich członków rady.

W 2021 roku została powołana do rady nadzorczej państwowej spółki Aplikacje Krytyczne (przygotowuje rozwiązania informatyczne dla Ministerstwa Finansów).

Jarosław Twardowski dyrektor w KGHM, członek rady nadzorczej spółki KGHM Centrum Analityki.

W PRL związany z Solidarnością Walczącą; członek redakcji pisma „Z Dnia na Dzień”, wydawanego w stanie wojennym pod kierunkiem Kornela Morawieckiego.

Zootechnik. Na początku lat 90. ukończył studia z komunikacji organizowane przez Politechnikę Wrocławską we współpracy z Central Connecticut State University.

Od 2010 do 2016 pracował w BZ WBK jako menadżer od marketingu cyfrowego i social-mediów.

W 2017 roku został zatrudniony w KGHM(koncernem kierował wówczas były podsekretarz w Ministerstwie Rozwoju, czyli zastępca Morawieckiego).

Najpierw był dyrektorem komunikacji korporacyjnej (rzecznik prasowy), potem został dyrektorem wykonawczym ds. rozwoju. Od niedawna jest też członkiem rady nadzorczej spółki KGHM Centrum Analityki.

W 2019 roku wpłacił 20 tys. zł na fundusz wyborczy PiS, z tego połowę na kampanię Andrzeja Kisielewicza, połowę – Joanny Frankiewicz (b. radnej Poznania, wdowy po b. działaczu Solidarności Walczącej).

Mariusz Sokołowski – członek rady nadzorczej Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych.

Radca prawny. Kiedyś związany z Solidarnością Walczącą (organizował m.in. protesty przeciwko stacjonowaniu w Polsce sowieckich wojsk). Po 1989 roku członek założonej przez Kornela Morawieckiego Partii Wolności i Stowarzyszenia Solidarność Walcząca. W poprzedniej kadencji parlamentu jeden z ekspertów przygotowujących we współpracy z Kornelem Morawieckim projekt nowej konstytucji RP – jako państwa solidaryzmu społecznego.

Od 2016 roku jest członkiem rady nadzorczej Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (należącej do Skarbu Państwa i BGK). Nie wiadomo, ile zarobił – spółka podaje tylko łączne wynagrodzenie wszystkich członków rady.

Artur Adamski – członek rady Fundacji BGK, wicedyrektor w NBP.

Filolog. W latach 80. działacz Solidarności Walczącej, dziennikarz, drukarz i kolporter prasy podziemnej. Obecnie członek kapituły Krzyża Solidarności Walczącej.

W okresie gdy prezesem BZ WBK był Morawiecki, Adamski zasiadał w zarządzie fundacji tego banku.

Od 2016 roku do 2020 był członkiem rady nadzorczej Banku Gospodarstwa Krajowego. Zarobił w niej ponad 386 tys. zł.

Od 2018 roku Adamski jest członkiem rady Fundacji BGK. Za rządów PiS został też doradcą prezesa Narodowego Banku Polskiego, a potem wicedyrektorem Departamentu Edukacji i Wydawnictw NBP. Średnia pensja na takim stanowisku to powyżej 300 tys. zł rocznie.

Tomasz Dudek – członek rady nadzorczej Polskiego Funduszu Rozwoju.

Kiedyś działacz Solidarności Walczącej i członek redakcji jej pisma – tygodnika „Solidarność Walcząca”.

Po studiach inżynierskich ukończył szkołę biznesu prowadzoną przez Politechnikę Wrocławską wspólnie z Central Connecticut State University (tę samą, której absolwentami są Morawiecki i Jagiełło).

Prowadzi własną działalność biznesową.

Od 2016 roku jest członkiem rady nadzorczej Polskiego Funduszu Rozwoju. Nie wiadomo ile dokładnie zarobił, bo spółka podaje tylko łączne wynagrodzenie wszystkich członków rady – w 2020 roku sześciu osobom wypłaciła w sumie prawie 506 tys. zł.

Wojciech Stando – kierownik londyńskiego biura Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu.

Były działacz Solidarności Walczącej, dziś członek kapituły Krzyża SW.

Na początku lat 90., razem z Mateuszem Morawieckim, Zbigniewem Jagiełłą i innymi młodymi działaczami z SW prowadzili firmę Reverentia, zajmującą się handlem zagranicznym. Potem związany był z szeregiem zagranicznych firm (m.in. Lukoilem).

Od grudnia 2017 roku jest kierownikiem londyńskiego biura Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (Grupa PFR).

Katarzyna Kowalewska Bambrowicz – członkini rady nadzorczej Centrozłom Wrocław.

W przeszłości związana z Solidarnością Walczącą, od 2017 do 2019 roku była w komisji rewizyjnej Stowarzyszenia Solidarność Walcząca.

W ubiegłej kadencji parlamentu pracowała w biurze poselskim Kornela Morawieckiego (do połowy 2019 roku).

Od sierpnia 2019 zasiada w radzie nadzorczej spółki Centrozłom Wrocław, należącej do grupy KGHM.

Monika Morawiecka – prezeska PGE Baltica, szefowa kilku innych spółek z grupy PGE.

Stryjeczna siostra premiera. Na początku 2019 roku portal money.pl poinformował, że została prezesem spółki PGE Baltica (należącej do kontrolowanej przez państwo PGE Polskiej Grupy Energetycznej). Spółka ta ma koordynować działania związane z realizacją programu budowy morskich farm wiatrowych.

Dziś jest też szefową szeregu innych spółek z grupy PGE: Elektrowni Wiatrowej Baltica-1, EWB-2 i EWB-3, EWB-4, EWB-5, EWB-6 oraz spółek PGE Baltica z numerami od 1 do 6.

W grupie PGE Morawiecka pracowała już wcześniej, przez kilka lat kierowała departamentem strategii.

Jarosław Broda – dyrektor programowy w Polskim Radiu Wrocław.

Partner siostry premiera. We wrześniu 2018 roku „Gazeta Wyborcza” poinformowała, że został on zatrudniony w PolskimRadiu Wrocław. Wcześniej, przez kilkanaście lat, był dyrektorem we wrocławskim magistracie.

W 2019 roku, w odpowiedzi na pytania OKO.press, władze radia napisały, że Broda objął stanowiskodyrektora programowego i że zatrudniono go na podstawie umowy o pracę. A jego wynagrodzenie „kształtuje się na poziomie średnich zarobków brutto osób zatrudnionych na stanowisku dyrektorskim w spółce (…), których wysokość została podana w sprawozdaniu finansowym”.

Ze sprawozdań finansowych radia wynika, że średnie wynagrodzenie na takim stanowisku

  • w 2019 roku wynosiło 12,7 tys. zł miesięcznie,
  • w 2020 – 13,2 tys. zł miesięcznie.

***

Już wkrótce druga część naszej listy ludzi Morawieckiego.

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!