Zybertowicz wyjaśnia nieobecność prezydenta w Sejmie

Zybertowicz wyjaśnia nieobecność prezydenta w Sejmie

Część opozycji tylko szuka dźwigni do krytyki – wskazuje prof. Andrzej Zybertowicz, komentując poniedziałkową debatę na temat stanu wyjątkowego.

W poniedziałek Sejm zajął się rozporządzeniem prezydenta w sprawie wprowadzenia stanu wyjątkowego na terenie dwóch województw: podlaskiego (115 miejscowości) i lubelskiego (68 miejscowości). Za wnioskiem Koalicji Obywatelskiej i Lewicy o uchylenie rozporządzenia głosowało 168 posłów, przeciw było 247, a 20 się wstrzymało (klub PSL-Koalicja Polska). Tym samym stan wyjątkowy zostaje utrzymany.

Zybertowicz: Nie trzeba orędzia

Prof. Andrzej Zybertowicz odpowiadał na antenie TVN 24 na pytania dotyczące zakresu i powodów wprowadzenia stanu wyjątkowego, a także nieobecności w Sejmie prezydenta Dudy.

Zybertowicz podkreślił, że stan wyjątkowy jest zdarzeniem nadzwyczajnym. – Jeśli chcemy je zrozumieć nie możemy ulegać narracji opozycyjnej, która jest dotknięta chorobą antypisu, zamiast racjonalnie oceniać pewne działania, szuka dźwigni do krytyki – powiedział.

Polityk tłumaczył, dlaczego Andrzej Duda nie zabrał w poniedziałek głosu w trakcie debaty. – W momencie gdy prezydent angażuje w działania komunikacyjne związane ze stanem wyjątkowym podnosi rangę zagrożenia. Prezydent zakłada, że jest to rozwiązanie o charakterze technicznym, które ma powstrzymać narastanie negatywnych zjawisk. Natomiast nie jest to sytuacja, która wymagałaby orędzia głowy państwa – stwierdził prezydencki doradca.

„Wojna hybrydowa weszła w nową fazę”

Zybertowicz zwrócił uwagę na nieodpowiedzialne zachowania niektórych parlamentarzystów. – Przedstawiciele opozycji wielokrotnie także w ostatnich tygodniach wykazali brak powagi i odpowiedzialności w tej sytuacji, jaka została sprowokowana przez działanie państwa białoruskiego, a w dodatku są oznaki, że anty-PiS jest tak ciężką chorobą, że utrudnia zdolność do oceny sytuacji nawet gdy wyłania się nowa sytuacja – ocenił.

– Każdy analityk bezpieczeństwa wie, że istnieję zjawiska, które cechują się tym, że mają, jeśli zaistnieją wysokie oddziaływanie i niskie prawdopodobieństwo ich wystąpienia. Otóż mamy do czynienia właśnie z sytuacją, w której wojna hybrydowa weszła w nową fazę. Każdy analityk to powie, nie trzeba sięgać do tajnych opracowań, tajnych służb. I teraz ten stan wyjątkowy jest po to, żeby zamrozić tę sytuację na tym poziomie – powiedział Andrzej Zybertowicz.

Pytany o wprowadzony rozporządzeniem zakaz relacji dla prasy odparł, że w sytuacji, w której Straż Graniczna, wojsko lub policja dokonuje manewrów, żeby zapobiec przełamaniu albo prowokacjom na pewnym odcinku, chodzi o to, żeby przeciwnik, który czyta polskie media nie dowiedział się w tej samej chwili gdy ten manewr jest zrobiony.

dorzeczy.pl

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*