Czterech pancernych i Kaczyński

Wielka feta z zakupem czołgów okazała się wielką mistyfikacją. Kaczyński swoją twarzą zachwalał zakup czołgów, opowiadał jak dziecko jakie te czołgi są dobre, mogą strzelać itp pierdoły a raczej głupoty. Byłoby może i fajnie i poważnie, gdyby nie jeden istotny szczegół, mianowicie nikogo poważnego ze strony amerykańskiej nie było. Nikogo odpowiedzialnego za sprzedaż albo wysokiej rangi jakiegoś dowódcy. Wyglądało to wręcz żenująco i śmiesznie. Kaczyński występował w mniemaniu swoim jako pierwsza osoba w państwie a tutaj taki afront. To nie wstyd ani żenada, on stał się pośmiewiskiem w oczach wojskowych i amerykanów.

Kaczyński zbłaznił się całkowicie. Zachwalał zakup, który w ogóle nie był w planach. Nie rozpoczęto postępowania o zakupie czołgów, nie podpisano żadnej umowy z amerykanami. Mało tego samo wojsko było zdziwione, że Kaczyński chce im kupić czołgi. Zakup nawet nie był planowany z budżetu MON. A smaczku dodaje też fakt, że nie będą to nowe Abramsy. Tych czołgów się już nie produkuje.  Amerykanie modernizują stare i tak szrot sprzedają innym. I tutaj ośmieszył się Kaczyński jeszcze bardziej. Pośmiewisko na cały świat.

Co chciał ugrać Kaczyński kłamstwem o zakupie czołgów? Przecież wiadomo było, że całe oszustwo wyjdzie na jaw. Wiadomo, ze była to na pewno pokazówka dla kurwizji, jednak ciemnota w końcu się dowie o tym bezczelnym oszustwie. Tak naprawdę, Kaczyński sporadycznie, wręcz rzadko uczestniczył w takich imprezach, jego lenistwo i pogarda jest znana do takich celebracji dlatego dziwne jest, że wziął udział w takiej mistyfikacji. Co chciał osiągnąć? Jedyne rozwiązanie to, że chciał firmować swoją twarzą cały ten blef. Miał sobą uwiarygodnić, że czołgi już z ameryki do Polski płyną. Wiadomo, że nikt nie będzie podważał autorytetu Kaczyńskiego. Czołgi kupione, Kaczyński ogłosił, koniec i kropka. Tylko wróg będzie drążył i kwestionował zakup. Kaczyński swoim wizerunkiem zamknął temat.

Istnieje być może drugie dno. Mianowicie, Kaczyński chciał przekazać Amerykanom, że jak oddadzą TVN on w swojej łaskawości jest kupić czołgi za bagatela 24 miliardy złotych. Taki gest, który miał zadziałać i przekonać do odpuszczenia sobie tematu TVN. Tylko, że oni się na to nie nabrali. Wręcz przeciwnie, zasugerowali Kaczyńskiemu, że nic nie kupi. Nawet lufy do czołgu. Pokazali mu środkowy palec. No i się Kaczyński jeszcze bardziej zbłaznił. Myślał chłopina, że jak coś będzie twarzą firmował to wszyscy padną na kolna w zachwycie i bez żadnych warunków zgodzą się na deal. 

Pan z Nowogrodzkiej myślał, że w jakiś sposób okiwa amerykanów. Do tej pory w pewnym sensie takie manewry mu się udawały. Oszukiwał Unię kłamstwami i bezczelnymi zagrywkami, jednak wrzutka z czołgami poniosła klęskę. Ośmieszył się i stał się jeszcze bardziej niewiarygodny. Teraz już nikt mu nie będzie wierzył. Okłamał rzeczywistość i przeinaczył fakty dla swojej potrzeby. Wyszła tego tylko żenada i kompromitacja. Ośmieszył Polskę w oczach całego świata. 

salon24.pl

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!